Zestaw porad/uwag jak czytać teksty staroniemieckie
.: Data publikacji 09-Maj-2003 :: Odsłon: 21923 :: Recenzja :: Drukuj aktualną stronę :: Drukuj wszystko:.
Zestaw porad/uwag jak czytać teksty staroniemieckie
  • podobieństwo pisma drukowanego do pisma gotyckiego
    Niejednokrotnie w trakcie badań genealogicznych przydaje się umiejętność czytania tekstów zapisanych pismem gotyckim. Jeśli już poznamy reguły pisma gotyckiego to "odszyfrowanie" drukowanego pisma staroniemieckiego będzie znacznie łatwiejsze. Oba najbardziej popularne kroje pisma (Schwabacher i Fraktur) bazują właśnie na gotyku.
    Dodatkową zaletą tego pobobieństwa jest fakt, że w przypadku dobrze zachowanych tekstów można skorzystać z programów OCR (do automatycznego rozpoznawania skanowanego tekstu). W efekcie zamiast męczyć się z gotyckimi krzaczkami możemy czytać normalny niemiecki tekst.
  • podobieństwo do pisma polskiego
    Oczywiście język polski ma charakterystyczne dla siebie ogonki, a niemiecki umlauty. Większość znaków jest jednak bardzo podobna. Jeżeli jednak mamy do czynienia ze starymi dokumentami to różnice są coraz większe. A oto przygotowane przeze mnie zestawy sześciu liter pisma odręcznego najbardziej odległych od polskich znaków:
    Małe litery
    c d e
    h r t
    Duże litery
    B C D
    E S T
  • mieszane pismo odręczne (niemieckopolskie)
    W dokumentach z okresu hitleryzmu (np. Ahnenpassach) zdarzają się kombinacje pisma odręcznego polskiego i niemieckiego. Bierze się to z oczywistego faktu, że były one pisane przez Polaków, którzy czasami tą i ową literę pisali "po polsku".
  • charakter pisma
    Kaligrafia jest trudną sztuką więc należy brać poprawkę, że czasami pojedyncze literki dalekie są od wzorca. Stąd przeczytanie niektórych ksiąg graniczy czasami z cudem. Swoją drogą niejednokrotnie niedbałe pismo skryby doprowadziło do zmiany nazwiska.
  • pismo i kształt liter zmieniały się w trakcie historii
    Kształt poszczególnych liter zmieniał się w trakcie historii raczej nieznacznie. Niemniej jednak co jakiś czas zmieniany został podstawowy krój pisma (co można zobrazować stwierdzeniem, że uczono innego pisma na lekcjach kaligrafii w szkole). Stąd też należy pamiętać, że najnowsze teksty niemieckie to znaki w większości w pełni rozpoznawalne dla Polaków, trochę starsze to Sütterlin, a jeszcze wcześniej to Kroeburn.
  • zmienione imiona, a nawet nazwiska
    W wielu dokumentach - szczególnie tych z czasów wojny - polskie nazwy własne zmieniano na niemieckie. Nie oznacza to jednak, że nasi przodkowie właśnie tak mieli np. na imię. Nie należy się więc sugerować tym, że w jakiś dokumentach znajdziemy informacje o Johannach, czy Hedwig: to najnormalniejsi Jan i Jadwiga.
    Nie należy jednak zapominać o tym, że takie właśnie - zmienione imię (a czasami i nazwisko) - może występować w wielu dokumentach. Po drugie dla innych osób oglądających drzewo te wersje językowe mogą być mniej oczywiste. Stąd warto zapisać tę niemiecką pisownie jako AKA (z ang. also known as - znany również jako).
  • zmienione nazwy miejscowości
    Generalnie rzecz biorąc dobrą taktyką przy poszukiwaniu informacji o zaprzeszłych członkach rodziny dobrze jest uzbroić się w mapę z okresu, którego dotyczą nasze badania. Jeśli jednak nie uda się jej zdobyć to należy zdobyć przynajmniej listę niemieckich odpowiedników nazw miejscowości. Należy przy tym pamiętać, że część miejscowości została wchłonięta przez większe znajdujące się w okolicy i niejednokrotnie stara nazwa (szczególnie ta niemiecka) uległa zapomnieniu.
.: Powrót do działu Trochę po niemiecku :: Powrót do spisu działów :.