I. Mors czyli Skąd wziąć dane o śmierci przodków


Mors czyli Skąd wziąć dane o śmierci przodków

Doc. dr hab. n. med. Małgorzata J.M. Nowaczyk
Departments of Pathology & Molecular Medicine and Pediatrics McMaster University


I. Mors czyli Skąd wziąć dane o śmierci przodków.


Liber Mortuoroum jako źródło danych metrykalnych.

Księgi parafialne zgonów Liber Mortuorum (zwane także Liber Defunctorum) prowadzone były przez proboszcza lub pisarza parafialnego. Zapisywano w nich imię, nazwisko i wiek osoby zmarłej, datę (rzadziej - godzinę) śmierci oraz pochówku. Inne dane - o rodzicach, małżonkach, czasami o dzieciach zmarłych zapisywane były sporadycznie, w zależności od okresu i terenów oraz fantazji osoby piszącej. W XIX wieku zaczęto konsekwentnie zapisywać powód śmierci (gdzieniegdzie dane te można znaleźć w starszych zapisach).

Choć w wielu przypadkach wiek zmarłych był zaokrąglany, studia wykazują, że na ogół osoby żyjące dobrze znały swój wiek, nawet jeśli były niepiśmienne (1). Niestety, wiedza ta ginęła po ich śmierci i dlatego wiek zapisany przy pogrzebie jest raczej nieścisły, bo był podawany przez osobę zgłaszającą zgon. Mógł to być krewny, lecz także i zupełnie obca osoba (oglądacz zwłok, lekarz, gospodarz w którego domu nastąpiła śmierć, współlokator). Dlatego, choć wiarygodność daty śmierci oraz daty pogrzebu w zapisie jest bardzo wysoka (to oczywiste), jeżeli chodzi o wiek jest ona znacznie niższa. Wiek zaokrąglano, raz w górę, raz w dół (2). Czasami wiek starszych mężczyzn był zaniżany, zwłaszcza jeżeli mieli młode żony, czasami podawany był zupełnie "na oko". Dlatego wiek podany przy zgonie powinien być traktowany jedynie jako "wskazówka" daty urodzenia. Posługując się wiekiem podanym w zapisach zgonu możemy potem prowadzić poszukiwania daty urodzenia w Liber Natorum (Liber Baptisatorum) odpowiedniej parafii. Z moich doświadczeń polecam szukanie w nawiasie +/- dziesięciu lat od roku urodzenia obliczonego wg wieku podanego przy zgonie.

W niektórych, zwłaszcza późniejszych, księgach metrykalnych znajdziemy także inne informacje. Zależnie od regionu administracyjnego oraz daty zapisu poza danymi zmarłego (imię nazwisko, wiek, stan cywilny oraz zawód lub pozycja społeczna), zapisywane były dane owdowiałego małżonka lub małżonki oraz czasami imiona osieroconych dzieci. Niekiedy podane jest miejsce urodzenia osoby zmarłej. Przy zapisach zgonów dzieci lub osób stanu wolnego czasami znajdziemy imiona rodziców i nazwisko panieńskie matki.


Liber Mortuorum jako źródło informacji medycznych.

W narracyjnych księgach parafialnych (wiek XVIII, początek XIX wieku) znajdziemy czasami dosyć szczegółowe zapisy chorób. Znając odrobinę fizjologii, patologii oraz epidemiologii chorób ówczesnych nowoczesny lekarz może wystawić dosyć prawdopodobną diagnozę. Niestety dane w księgach rubrykowanych (Galicja wiek XVIII oraz reszta terenów polskich w XIX i XX wieku) oraz w kopiach ksiąg metrykalnych są o wiele bardziej lakoniczne i niedokładne.

Powód śmierci zapisany w rubryce Morbus et Qualitas Mortis (Choroba i charakter śmierci; ewentualnie Morbus aut Causa morits - choroba lub powód śmierci) odzwierciedla poziom ówczesnej wiedzy medycznej lub - trzeba by powiedzieć - jej brak. Ponieważ dane o przyczynie zgonu często nie pochodziły od lekarza nie są one zbyt ścisłe. Jest to z reguły opis objawów zewnętrznych, niekoniecznie spowodowanych tymi samymi jednostkami chorobowymi, lub też po prostu nazwa narządu wewnętrznego.

Często jako powód śmierci podawano senectus /senex/senio - wiekowość, starość. W parafii Cerekwica w latach 1795-1840 znalazłam wiekowość - senectus podaną jako powód śmierci u ludzi w wieku od lat 60 do 78. Natomiast w późniejszych latach widziałam "starość" podaną jako powód śmierci przy zejściu osób wieku lat 50 lub 40 (sic!!!). Czasami znajdziemy zapis marasmus senilis - wycieńczenie/osłabienie starcze.

Niestety, oprócz senesces często też podawano jako powód śmierci oridnaria - śmierć zwyczajna, naturalia - śmierć naturalna, oraz indetermina - powód nieustalony. Takie zapiski wynikały albo z braku znajomości podstawowych jednostek chorobowych albo też z lenistwa zapisującego. Czasami całe strony od góry do dołu mają zapis ordinaria, niezależnie do wieku czy płci [Przykład - Ordinaria]. Porównanie ksiąg parafialnych z tego samego okresu lecz pisanych przez inne osoby wykazuje jak bardzo zróżnicowane mogą być zapisy przy takim samym stanie wiedzy ogólnej i medycznej.

Ciekawe zapisy znalazłam w księdze zgonów w parafii Cerekwica na początku XIX wieku: w rubryce Morbus zapisano: ex nimio labore - z nadmiaru pracy. Dotyczył on 45-letniej kobiety (pierwszej żony mojego praprapradziadka)(rok 1814) oraz 50 letniego mężczyzny (rok 1816) [Przykład - Ex nimio labore]. Być może do tych zgonów przyczyniła się klęska głodu lub wyczeńczenie siódmą ciążą? Tego niestety nie uda nam się ustalić.

Reasumując: Rubryka Morbus w Liber Mortuorum jest na pewno interesującą lekturą dla genealogów i innych badaczy przeszłości. Podaje ona dane o ostatnich dniach życia naszych przodków, natomiast wiarygodność rozpoznania chorób tam zapisanych jest funkcją stanu ówczesnej wiedzy medycznej.


Kolejny rozdział to: II. Morbus czyli Rozpoznanie chorób po upływie wieków.

Menu skrótów:

Copyright © Małgorzata Nowaczyk





2003 ©  Genealogia Polska
http://genpol.com/