Podstawowe pojęcia genealogiczne
Małgorzata Nowaczyk
.: Data publikacji 15-Gru-2003 :: Odsłon: 35218 :: Recenzji: 3 :: Drukuj wszystko :.
Recenzje strony


 czegoœ mi tu brakuje...
Wysłane przez: PawełB. w dniu 05-01-2004 - 00:16
Ogólnie rzecz bioršc wszystkie t terminy sš doœć "intuicyjne". Nawet bez ich akademickiego zdefiniowania jest możliwa rozmowa na tematy genealogiczne, przez osoby o różnych doœwiadczeniach, choć może z wykształceniem ogólnym. Jedynie "koicja" jest terminem mi obcym ale kupuję go. Jednak koicja, tak zdefiniowana jak w artykule, jest doœć mało pojemna i nie zawiera w sobie takiego wydarzenia jak dziecko "w nieprawego łóża" czy adopcja. Czyli dzieci adoptowane (lub przysposobione) sa po za tym systemem. Wszelkie definicje mówiš o "więzach krwi" czyli o pokrewieństwie genetycznym. I co o tym sšdzić? Paweł Bochenek
 
 Odpowiedz.
Wysłane przez: Malgorzata w dniu 06-01-2004 - 03:54
Dziękuję za recenzję i pytania. Nie wszystkie podane definicje sš oparte o więzy krwi :-)

Powinowaci wg . definicji to ci, którzy nie sš krewnymi biologicznymi, tylko sš "wżenieni" w rodzinę. Na skutek koicji.

Jeżeli chodzi o koicję, to zmieniłam (uwpółczeœniłam) jš tak, aby właœnie wykazać, że koicja to niekoniecznie małżeństwo. Czyli uznajemy jako koicję także zwišzek pozamałżeńksi w którego pochodzš dzieci z nieprawego łoża. Dzieci te łšczy z rodzicami filiacja nawet jeżeli rodzice nie sš małżeństwem; relacja koicji zachodzi między ich rodzicami nawet jeżeli nie jest ona sankcjonowana przez religię czy też prawo. Ale też nie każda koicja kończy się płodzeniem dzieci – viz małżeństwa bezdzietne. Wtedy koicja nadal istnieje, a członkowie rodzin obu małżonków sš do siebie powinowaci.

Jeżeli zrozumiałam literaturę poprawnie to koicja nie obejmuje adopcji, ale .... być może powinna? Pod wzgledem genealogicznym adopcja jest też ważna. Nie znalazłam niczego na ten temat w literaturze, wiec .... popytam.

Więc – jak mówiłam – popytam.

pa

Małgorzata

PS. Muszę dać sobie ocenę, bo bez niej portal nie przyjmuje odpowiedzi.

 
 Dużo nieścisłości
Wysłane przez: andkom w dniu 06-01-2004 - 20:46
Wydaje mi się, że w komentowanym przeze mnie słowniku jest bardzo dużo nieścisłości. Niektóre z nich uniemożliwiają mi wręcz rozumienie opisywanych pojęć. Jako przykład rozważmy hasło "Rodowód": Częściowy wywód przodków obejmujący potomstwo męskie i żeńskie lecz tylko w granicach tego samego nazwiska. Rodowód skrócony obejmuje tylko potomstwo męskie. Mamy tu odesłanie do hasła "wywód przodków": Patrz: Tablica ascendentów, czyli do hasła "Tablica ascendentów": Także: wywód przodków, często mylnie nazywany rodowodem. Zestawienia osób od których dana osoba (probant) pochodzi zarówno po mieczu jak i po kądzieli. Po niemiecku: Ahnentafel, używany także w piśmiennictwie anglosaskim. Patrząc na te definicje razem muszę powiedzieć, że nic nie rozumiem. Z jednej strony z definicji tych wynika, że rodowód to zestawienia osób od których dana osoba (probant) pochodzi zarówno po mieczu jak i po kądzieli, ale obejmujące jedynie potomstwo męskie i żeńskie w granicach tego samego nazwiska. I tu wątpliwość: skoro rodowód w myśl powyższych definicji obejmuje jedynie przedków, to jaki sens jest w zaznaczaniu, że jeśli chodzi o potomstwo, ograniczyć się należy jedynie do tego samego nazwiska, skoro w tablicy ascendentów żadnego potomka (spoza linii głównej) w ogóle nie ma? A może należy rozumieć, że rodowód to wywód przodków WZBOGACONY DODATKOWO o potomków o tym samym nazwisku? Ale w takim razie skąd słowo częściowy? Poza tym co tu rozumiemy przez to samo nazwisko? To samo co probanta, czy to samo, co wspólnego przodka? Jednym słowem - nadal nie wiem co to jest rodowód.
 


Recenzje są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.
[Powrót do działu Porady | Powrót do spisu działów ]