Tablica ogłoszeń



Dodając wpis podaj nazwisko (lub nazwiska) i miejsce (miejsca), które Cię interesują.
Ilość wpisów w bazie: 11413 (7077 użytkowników)   pokazywanych na stronie: 10

   szukanie dokładne   bez opisów   tylko własne wpisy   
Dodaj nowy wpis (musisz być zalogowany)

Wpisał sięTreść wpisu:
 rudnickim Data: 11.10.2019

Nazwisko(a): Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Miejsce(a): średniowieczna Polska.

Marek Stanislaw Rudnicki. Witam. Pani Ewo pozwolę sobie zacząć nowy watek. bo tutaj jest troche inny temat i jest tego dużo, pogubimy się.

Behczyc Rudniccy, Mściwój, syn Świętopełka z Nakła
Przesłał: ewa,anna Dnia: 2019-10-07 11:51:56
[ Informacje o Użytkowniku ] [ Prywatna wiadomość ]
Panie Marku, czy może Pan coś więcej powiedzieć o naszym wspólnym przodku Mściwoju (synu Świętopełka z Nakła), który był zakładnikiem Bolesława Krzywoustego? To fascynująca historia rodem prosto z filmu.
rudnickim Profilesemail
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentarze

Wyświetlanie Porządek

Msciwoj przodek Lisów.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-11 18:54:48

Witam Pani Ewo. widzę że zaciekawiła Panią ta historia, oby bylo tak z innymiciekawskimi i się dolączyli. W tamtym watku stron było już za dużo, trudno ogarnąć. tu moze być ich też sporo. Mam to już dosyć dokładnie opracowane w częsci I „OD MAGNATA DO WŁOŚCIANINA” pokazujący życie i genealogię Rodu Lisów począwszy od najstarszych średniowiecznych rodowców h.Lis, do XV wiecznych magnatów i rycerzy mających swoje przydomki i nazwiska.

< cz.1 - MR.1 > ....... 256 str. fiszek dokumentów. Trochę mi to czasu zajeło - cała wiosnę, skończyłem w wakacje.Liczę że jeszcze ktoś coś mi podpowie.

Dla Pani pani Ewo. NASZA HISTORIA ZACZYNA SIĘ OD mSCIWOJA syna Świetopełka nazywali go z Nakła ksiecia slawińskiego z nad Odry a syna Swietobora. Ten Mściwoj był zakładnikiem Boleslawa Krzywoustego i z pewnoscią mu spruł na ziemię jego brata Zbigiewa do wielkopolski gdzie tamtem atenczas miał za krótkie ręce. Po jego smierci i rozbicu dzielnicowym jego ss. i brbr. a byli to potomkowie książąt mieli ziemię i kasę dziedziczyli na ślasku i małopolsce i niejednokrotnie byli potęzniejsi niż owcześni książeta. Zresztą zrzucali ich z tronu i wszdzali swoich, ale to już dalsza historia. Ciekawa zapewniam, ale glupio mi samemu tylko pisać na ten Genpol. Pozdrowienia Marek.


Msciwoj przodek Lisów.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-14 01:40:50

Gwoli wyjaśnienia. Dlaczego piszę Rudnicki, Rodowcy herbu Lis. Bo toprzodkowie po mieczu rodowców późniejszego herbu Lis, później Gryf i Wierzbno z którego poszli Wierzbieci w Polsce i na Śląsku. w opisywanych czsach jeszcze herbów w Polsce nie było. Byly Natomiast znaki wlasnosciowe zmieniające się z rozprzestrzenianiem się rodu. Lis pozostał jako herb do obecnych czasów i z nigo wyszli ówcześni baronowie królestwa, hrabiowie Kozłowscy, Koziegłowscy, Rudniccy i kilka innych rodów. .......


Rudniccy - historia przodków.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-13 14:12:27

Może na poczatek coś o Ziemomysle dziadku Swietopełka II, (nie mylić z Świetopełkiem Ks. pomorza Gdanskiego).... mówią o nim "Roczniki autajskie".

1046 r. Roczniki ałtajskie.

Illuc (ac Mersiburc) etiam Bratizlao, dux Boemorum, Kazmir Bolaniorum, Zemuzil Bomeraniorum adverunt atque regem donic decentibus honoraverunt. Inde discedens apostolorum Patri et Pauli festa Mihsina celebravit, ubi etiam conventionen secundo habnes duce praefeatos inter se pacificavit.

W Merseburgu na zjeździe władców Czech Brzetysława I, Polski Kazimierza I Odnowiciela i Pomorza Siemomysła król rzymski Henryk III jest arbitrem istniejącego między nimi zatargu.

- W 1841 r. Wilhelm von Giesebrecht opublikował swą próbę rekonstrukcji tego źródła.

Wspomina rownież Codeks dyplomatyczny śląski.

1.07.1046 r. CDS

1046 1 lipca Meissen.

Książęta Polski i Czech (Ziemamysl z Pomorza, który walczył z Kazimierzem po Chr. Pol. II. 21, 1146 również tam był) z Henrykiem III, który rozstrzygał spory.

1046 Juli 1. Meissen.

„Die Herzöge von Polen und Böhmen (Ziemamysl von Pommern, der nach Chr. Pol. II. 21, 1146 mit Kasimir gekämpft hatte, war auch da) bei Heinrich III., der ihre Streitigkeiten schlichtet.”

Ann. Altah. maj. Giesebr. 2, 399.

Źr; Codex Diplomaticus Silesiae, Bd. 7, 1884; Regesten zur schlesischen Geschichte, Th. 1: Bis zum Jahre 1250. Herausgegeben von Colmar Grünhagen.

Wsrod naszych historyków bywają rózne poglądy co do jego krewnych, lecz z pewnoscią byl ojcem ŚWIETOBORA I, Istnieje wiele publikacji na temat. książąt pomorskich. Jest wiele sporów między historykami w tym temacie, ale w wielu publikacjach Duńskich czy niemieckich tosie potwierdza. Zapraszam do dyskusji. Podam opinie moje i fiszki z publikacji naszych uczonych.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-14 00:43:32

ŚWIĘTOBÓR I, syn Siemomysła. Na poczatek troszkę fiszek z publikacji naszych historyków.

1100 ok. publikacje, prace naukowe.

Pierwszym wyznacznikiem jest informacja Galla Anonima, że Świętobór był krewnym (consanguineus) Bolesława Krzywoustego393. Oswald Balzer nie ma żadnych wątpliwości, że wymieniony dalej w Kronice Galla Świętopełk394 to syn Świętobora. Uważam, że nie ma mocnych dowodów na podważenie poglądu Autora Genealogii Piastów, problem jednak leży w tym, że Balzer dopuścił się pomyłki, który z Świętoborów był tym ojcem395. Balzer korzystał bowiem ze źródeł, które inaczej interpretował później Edward Rymar. Problem dotyczy kwestii liczby Świętoborów. Źródłem sporu jest zaś zapiska duńskiego historyka Corneliusa Hamsforta (1545–1627), do której dogrzebał się Leon Koczy. Napisał on w ślad za duńskim dziejopisem, że książę Świętobór był ojcem Sławiny, żony księcia obodrzyckiego Kruta, a następnie po jego zamordowaniu Henryka Gotszalkowica396

393 MPH, t. I, Lwów 1864, Galla Kronika, Liber II, s. 447. W przekładzie Romana Grodeckiego brzmi ten ustęp następująco: „Powód zaś do tej wyprawy dał Świętobór, jego krewniak, którego ród nigdy panom polskim nie dochował wierności” [w:] Anonim tzw. Gall, Kronika Polska, przeł. R. Grodecki, Wrocław– Warszawa–Kraków–Gdańsk–Łódź 1982, s. 92. 394 Ibidem, s. 482. Przekład zob. Anonim tzw. Gall, op. cit., s. 158, tu także ponowienie informacji o braku wierności. Wydawca M. Plezia informuje, że Świętopełk był krewnym, raczej bliskim Świętobora, zob. przypis 2 na s. 158. Podano też, że opisane w tym miejscu wydarzenia toczyły się między 29 IX a 25 XII 1112 roku, zob. przypis 4.

395 O. Balzer, op. cit., s. 113.

396 [358] C. Hamsfort, Chronologia rerum Danicarum, wyd. J. Langebeck, SRD, I, Hafniae 1772, s. 271 (Slaviniae Svantibori filiae, cyt. za: E. Rymar, Rodowód…, t. I, s. 64, przypis 46), temu zapisowi oprócz L. Koczego, Kilka uwag…, s. 153 i n., wiarę także daje J. Spors, Pochodzenie dynastii…, s. 5, 27–28. Zarówno zdaniem Sporsa, jak i Rymara (negującego informację Hamsforta, bo takiego pochodzenia Sławinii nie ma w starszych wydaniach tego kronikarza, zob. E. Rymar, Rodowód…, t. I, s. 64, przypis 46), chodzi tu o Świętobora z 1105/1107. Sławinia jako żona Kruta występuje też na tabl. 192 u Hübnera (zob. wyżej). Znakomity opis wydarzeń z 1105 roku (zamordowanie Kruta przez Henryka z udziałem żony Kruta Sławinii) przedstawia Helmold, zob. Helmolda kronika sławiańska z XII wieku, przełożona z języka łacińskiego na język polski przez Jana Papłońskiego, Warszawa 1862, s. 86–87. Jest to pewny dowód na to, że było dwóch Świętoborów, czyli że pogląd Rymara i Sporsa jest błędny

Źr; Rodowód pierwszych Piastów wielkopolskich (potomstwo Mieszka III Starego i jego synów) na tle rodowodu książąt pomorskich.- Studium historycznoprawne i genealogiczne, Tomasz Kruszewski; str.84.

< Sławinia ż Kruta, c. Świetobora I.>

Dla dociekliwych podane publikacje i prace śą bardzo ciekawe, zwłaszcza po cytowanych pracach historyków państwa i prawa. Dodać należy, że Świętobór I miał oprócz Świętopełka II i Sławiny jeszcze Świętobora II protoplasty panów Szczecina. Tu należy zwrócić uwagę kim była Sławina i gdzie królowała, oraz kim byli jej synowie. To może być przyczynek do dyskusji na temat późniejszego Swietopełka.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-14 00:59:52
Druga fiszka też ciekawa, oczywiscie z podanymi źródłami autora. 1109. dokumenty historyczne, publikacje. Zygmunt Wojciechowski Jeszcze o Mieszku I. Nieco polemiki i uzupełnień w tem słowo o pochodzeniu dynastii Zachodnio-pomorskiej. Świętobór znalazł schronienie na dworze Krzywoustego. Kiedy zaś ten po usunięciu Zbigniewa przystąpił do zdobywania wschodniego Pomorza i zajął Nakło, wprowadził tam Swiętoborowego syna, Świętopełka 1. Zawiodł się jednak na Świętopełku. Świętopełk stanął po stronie Pomorzan. I jeżeli Rocznik Świetokrzyski dawny zanotował pod rokiem 1122, Zuetopolk Dux Odrensis interfectus est 2, to całość wypadków staje się nam jasna. Świętopełk wrócił do swego „regnum”, którgo niegdyś dzierżył jego ojciec Świetobór, a co do którego mogliśmy mieć uzasadnione przypuszczenia, że leżało na Pomorzu zachodnim. Wrócił zapewne za cenę przyłączenia się do obozu Pomorskiego przeciw Krzywoustemu. Dość odległy od działu wyznaczonego mu w Nakle i okolicy, nie mógł przybyć z pomocą swoim nowym poddanym, gdy przeciw nim skierował się gniew Krzywoustego 3. Jakkolwiek tedy ujmiemy pochodzenie Ziemomysła, Świętobora i Świętopełka są to książęta przyodrzańscy. Ale teraz ich pochodzenie. Jeżeli budujemy most łączący dynastję książąt zachodniego Pomorza z Piastami to będzie on posiadał dwa filary przybrzeżne i dwa środkowe. Filarem przybrzeżnym po stronie pomorskiej będzie wzmianka mistrza Wincentego o Kazimierzu Sprawiedliwym, który „Samborio Gedanensi marchia instituto, quendam quoque, cuinomen Boguslaussive Theodorus, Maritimis ducem constituit”4. Kadłubek miał tu oczywiście na myśli wmieszanie się Kazimierza Sprawiedliwego w stosunki linii zachodniopomorskiej. 1.Według tegoż Anonima (III.26,str.110-3) Krzywousty (działo się to w latach 1109-1112) 2. Wt. Semkowicz, rocznik świętokrzyski dawny, 1. c, str.31. 3. Por. poprzednim przypisie zdanie: quiadesuatopolc,suodomino,nullumauxilium Exspectabant. Mon.Pol.Hist.,t.II,str.397(IV,7). Świętopełk, z określeń. Galla, Krzywoustemu jest tenere propinquus, ku stronie piastowskiej Świętobór, Krzywoustego <consanguineus>. Określenie <consanguineus> nie wyklucza oczywiście pokrewieństwa po kądzieli. Zwrot jednak <genere propinquus="propinquus"> wskazuje nawiązek rodowy, na pokrewieństwo po mieczu. Źr; Zygmunt Wojciechowski Jeszcze o Mieszku I. Nieco polemiki i uzupełnień w tem słowo o pochodzeniu dynastii Zachodnio-pomorskiej. Toruń. Nakładem Towarzystwa Naukowego w Toruniu. Składy główne: Toruń, Wysoka 16 oraz kasa im. Mianowskiego, Instytutu Popierania Nauki, Warszawa, Pałac Staszica 1936. Odbitka z zapisków Towarzystwa Naukowego w Toruniu - Tom X, nr.6 (1936) < Ten syn Świętopełka to Mściwój. Świętopełk s. Świętobora.> Pray kazdej fiszce jest na pczatku, - Data i pochodzenie informacji, Te dopiski w nawiasach na dole fiszek to moje powiązania i wyjaśnienia genealogiczne osób w zapisce. Pani Ewo nie wiem czy interesuje panią linia boczna, tu o niej chyba pisać nie bedę. No trochę o Sławinie.</genere></consanguineus></consanguineus>

Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-14 01:28:54

Gwoli wyjaśnienia. Dlaczego piszę Rudnicki, Rodowcy herbu Lis. Bo toprzodkowie po mieczu rodowców późniejszego herbu Lis, później Gryf i Wierzbno z którego poszli Wierzbieci w Polsce i na Śląsku. w opisywanych czsach jeszcze herbów w Polsce nie było. Byly Natomiast znaki wlasnosciowe zmieniające się z rozprzestrzenianiem się rodu. Lis pozostał jako herb do obecnych czasów i z nigo wyszli ówcześni baronowie królestwa, hrabiowie Kozłowscy, Koziegłowscy, Rudniccy i kilka innych rodów. .......

Sławinia, córka Świetobora. O nniej piszą kroniki. ..................

1105 r. Helmolda „Kronika Sławiańska z XII wieku”, 34, s.86.

s.86.- 34. O ŚMIERCI KRUKA. Stało się zaś, że kiedy Kruk, książę slawiański i prześladowca imienia chrześcijańskiego, skutkienm starości upadł na silach, syn Godszalka Henryk. opuścił Danię i do ziemi swych ojców powrócił. Lecz gdy Kruk wszelki przed nim przystęp zamknął, on zebrawszy U Duńczyków i Sławian pewną liczbę okrętów, napadł na Aldenburg (Starypload) i na cały nadmorski kraj sławjański i ogromne lupy stmntąd uprowadził. Gdy zaś to po raz drugi i trzeci powtórzył, wielki strach opanował wszystkich Slawian, na wyspach i nad brzegami morza mieszkających tak, że sam Kruk nadspodziewanie ułożył się z Henrykiem o warunki pokoju, i dozwoliwszy mu wstępu, dogodne wsie mu na mieszkanie ustąpił. Nie zrobił tego wszakże w szczerych zamiarach; pragnął męża., młodego, mężnego i sztuki wojennej świadomego, pokonać podstępem, skoro siłą nie mógł. W tym więc celu w ciągu pewnego czasu na' ucztach starannie przyrządzanych badał jego umysł, upatrując dogodnego dla zasadzek miejsca. Temu zaś nie brakło dla uchronienia się od nich ani na roztropności, ani na wybiegach. Pani bowiem Sławina, żona Kruka, nieraz go ocaliła, uwiadamiając o zasadzkach na jego życie. Zbrzydziwszy sobie na koniec męża, jako już starego, zamierzyła poślubić Henryka, gdyby to było można. Za jej więc poradą Henryk zaprosił Kruka na ucztę, i gdy ten pijany od obfitego picia, zgarbiony wychodził z domu, w którym pili, jakiś Duńczyk, w usługach będący, siekierą go uderzył i jednem cięciem głowę mu odciął (1105 r.), Henryk zaś ożenił się ze Sławiną i otrzymał władzę i kraj. Obsadził on grody, które były, w posiadaniu Kruka i pomścił się na swych nieprzyjaciołach. Udał się też do księcia Magnusa, jako do swego powinowatego i przez tegoż wywyższony złożył mu przysięgę wierności i poddaństwa. Ludy Nordalbingów, które Kruk srodze uciskał, zwołał w jedno razem i zawarł z ludami nader trwały pokój, którego by żadne wojny zerwać nie mogły. i cieszyli się Holzatowie i Sturmarowie i inni Sasi, ze Slawianami sąsiadujący, że upadł największy ich nieprzyjaciel, który ich wydawał na śmierć, na niewolę i wytępienie skazywał, a po nim powstał nowy książę.. .

Źr; HELMOLDA „KRONIKA SLAWIAŃSKA Z XII WIEKU” przełozona z języka łacińskiego na polski przez Jana Pepłońskiego. Warszawa, w drukarni Kowałczewskiego przy ulicy Królewskiej nr1065. 1862 r.

< Sławinia ż Kruta, c. Świetobora I.> ................

1105 ok. publikacje,

Bitwa pod Śmiłowem - starcie pomiędzy wojskami saskimi i obodrzyckimi wspierającymi Henryka Gotszalkowica a oddziałami plemion obodrzyckich i wieleckich przeciwnych władzy Henryka. Odbyła się ona wiosną lub wczesnym latem, najprawdopodobniej 1093 lub 1105 r. w zachodniej części Księstwa Obodrytów. Zwycięstwo doprowadziło do spacyfikowania poszczególnych plemion i ugruntowało władzę Henryka w księstwie.

Henryk, syn Gotszalka, był lennikiem Kruta, księcia Obodrytów, jednocześnie, jako prawowity dziedzic tronu, rościł sobie pretensje do władzy w księstwie. Krut, wiedząc o tym, szukał sposobu by podstępnie zabić Henryka. Prawdopodobnie w 1090 lub na wiosnę 1105 r., (być może pod pozorem uroczystości pożegnalnej przed deklarowaną przez Henryka krucjatą) zaprosił on podstarzałego księcia na ucztę. Tam, w porozumieniu z młodą żoną Kruta - Sławieną (Sławiną), podstępnie zgładził Kruta (zabitego toporem przez Duńczyka z drużyny Henryka) i wielu jego stronników. Dla przypieczętowania objęcia władzy Henryk wziął chrześcijański ślub z wdową po Krucie. Wcześniej lub wkrótce po przejęciu władzy Henryk porozumiał się z saskim księciem Magnusem, który, w zamian za uznanie przez Henryka zwierzchnictwa Sasów i wysoki trybut, obiecał mu zbrojne posiłki. Saska armia wyruszyła z pomocą Henrykowi zaraz jak doszły do niej wieści o udanym zamachu. Jednocześnie wieści na temat sposobu przejęcia władzy docierały do poszczególnych plemion obodryckich i wieleckich. W połączeniu z wyznawanym przez Henryka chrześcijaństwem oraz złożeniem hołdu poddańczego Sasom wywołały one niezadowolenie przeradzające się w zbrojny bunt znacznej części z nich. Plemię Wagrów zostało pobite przez maszerujące wojska saskie, zaś plemię Warnów przez armię Henryka. Pozostałe plemiona z wschodniej i południowej części kraju zaczęły koncentrować wojska i maszerować na Henryka. Bezpośrednim skutkiem wygranej było poskromienie większości plemion wchodzących w skład Wielkiego Księstwa Obodrytów i ugruntowanie władzy Henryka. Pokonawszy ponad rok później plemię Ranów oblegające Lubekę nie dostąpił on już znaczącego oporu na innych terenach..

Henryk jeszcze przed zamachem zawarł z Magnusem traktat, w którym, po przejęciu władzy, zobowiązał się złożyć hołd lenny saskiemu władcy, zapłacić wieki trybut i płacić stały wysoki podatek. Henryk lojalnie przez całe panowanie wypełniał te warunki. Przez to państwo Obodrytów przez całe panowanie Henryka (1127 r,) nie doznało żadnego poważnego najazdu ze strony Niemiec

Źr; wikipedia Bitwa pod Śmiłowem

< Sławinia siostra Świetopełka nakielskim, odrzańskim zwanego c. Świętobora I.> .......................

1121. Kronika niemiecka

1121. W 1121r. zanotowano wyprawę na Świętopełka panującego nad grodem Kcyń - lucickich Kcynian czyli inaczej Chyżan.

< Świetopełk tu Henryka i Sławinii syn, siostrzeniec Świetopełka nakielskiego po Sławinii siostrze.> ......................

Tu już nie wiem czy przejdzie ta ilość.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-14 01:38:58

Teraz Troszkę o jej synach i mężach. Tęż ciekawie........

1126 r. Helmolda „Kronika Sławiańska z XII wieku”, 46, s.113.

s.113.- nr 46. PRZYBYCIE WICELINA DO ZIEMI SŁAW1AŃSKIEJ.

W tym więc roku, kiedy z Francyi powrócił, przybył do biskupa Magdeburskiego, Norberta (2), Doszła jego uszu sława księcia sławiańskiego Henryka, Uznając się więc powołanym z Boskiego natchnienia do dzieła Ewangelii, udał się do czcigodnego Adalberta, arcybiskupa Hamburgskgo, który wtedy własnie w Bremie się znajdował, pochwalił zamiar i dał mu apostolskie posłannictwo. Natychmiast więc udał się w drogę do Ziemi Slawian w towarzystwie czcigodnych kapłanów, Rudolfa Hildesheimskiego i Ludolfa Werdeńskiego kanonikow, którzy się dziełu posłannictwa, tego poświęcili Znalazłszy w Lubece księcia Henryk a, przyszli do niego i prosili go o damie im pozwolenia opowiadania Słowa Bżego. Ten bez, wahania uczcił przed obliczem narodu swego mężów najzacniejszych i przeznaczył dla nich kościół w Lubece, gdzie by oni bezpiecznie u niego pozostawać i działać dla imienia Boskiego mogli. Przyprowadziwszy rzeczy do porządku, wrócili do Saxonii, żeby swe sprawy domowe uporządkować i przygotować się do podróży w Ziemie slawiańskie. Lecz wielki i nagły smutek ich przeniknął. Szybka wieść bowiem doniosła, że król sławiański Henryk zszedł z tego świata(1126 r.), a tak na teraz chęci ich poszły w odwłokę. Synowie bowiem Henryka Zwentopolch (Świetopełk) i Kanut którzy państwo odziedziczyli , taki wojnami domowemi sprowadzili niepokój, że i spokojność i daninę utracili z krajów, które ojciec ich męztwem swym i orężem zdobyć potrafił.

(2) Norbert byl biskupem od r. 1126.

Źr; HELMOLDA „KRONIKA SLAWIAŃSKA Z XII WIEKU” przełozona z języka łacińskiego na polski przez Jana Pepłońskiego. Warszawa, w drukarni Kowałczewskiego przy ulicy Królewskiej nr1065. 1862 r.

< Świetopełk s. Henryka, siostrzeniec Świetopełka nakielskiego po Sławinii siostrze.> ....................

1126 r. Helmolda „Kronika Slawiańska z XII wieku”, 48, s.117.

s.117. nr. 48. O ŚWIĘTOPEŁKU. Otoż synowie Henryka, zapaliwszy wojnę domową, sprowadzili na ludy Nordalbingskie nowe trudy. Świetopelk bowiem starszy, chcąc sam jeden panować, wyrządził wiele zniewag bratu swemu Kanutowi i nakoniec z pomocą Rolzatów oblełI go w zamku Plunskim. Kanut zaś, wstrzymując towarzyszów, by oblegających kopijami nie razili, wszedł na wały i tak do całego wojska przemówił: "posłuchajcie słów moich, o najlepsi mężowie, którzyście z Rolzacyi przybyli. Cóż za przyczyna, pytam was, żeście przeciwko przyjacielowi swemu powstali? Nie jestem że bratem Świętopełka, z tegoż ojca Henryka zrodzonym, i nie jestemże z prawa współdziedzicem państwa mojego ojca? Za cóż więc brat mój wyzuć rnnie pragnie z mojej ojcowizny? Nie dozwólcie więc, by was napróżno przeciwko mnie podburzano, lecz wróćcie do sprawiedliwości i wyjednajcie u brata mego, żeby mi oddał część, jaka mi się z. prawa należy." Gdy to usłyszeli oblegający, uspokoili się w umyśle swoim i postanowili slusznyrn jego żądaniom zadość uczynić. Nie bez mozołu. więc niezgodnych braci pojednali i kraj pomędzy nich rozdzielili. Lecz Kanut wkrótce potem (w r. 1127) został zabity w mieście Lutylinburgu, a Świętopełk całe państwo zagarnął, i przywoławszy sobie na pomoc hrabiego Adolfa z Holzatami i Stormarami, przedsięwziął wyprawę do kraju Obotrytów i obległ miasto nazwane Werlo (1). Opanowawszy je, poszedł dalej do miasta Kicynów i przez pięć tygodni w oblężeniu je trzymał. Nakoniec i to miasto opanował, a wziąwszy zakładników, wrócił sam do Lubeki, Nordalbingowie zaś do domówów swoich popowracali. Gdy więc ksiądz Wicelin widział, że książę slawiański łagodnie się obchodzi z chrześcijanami, udał się do niego i wznowil rzecz przez ojca już przyobiecaną, a uzyskawszy przychylność księcia, posłał do miasta Lubeki czcigodnych kapłanów, Ludolfa i Folkwarda, by ci zbawienie ludu mieli na pieczy. Tam przez kupców, którzy ujęci uczciwością i pobożnością. księcia Henryka, w niemałej liczbie w mieście się osiedlili, zostali łaskawie przyjęci i zamieszkali w kościele, leżącyrn na wzgórzu, które było naprzeciw miastu za rzeką. Nie wiele czasu upłynęło i oto (UJ r. 1128) Rugijanie napadli na miasto ogołocone z okrętów i wraz je z zamkiem zburzyli. Gdy barbarzyńcy udali się do kościoła przez jedne drzwi, zacni kaplani drugielmi uciekli i korzystając z bliskości lasu uratowali życie i do portu Falderskiego się schronili. Po niedługim czasie (w r. 1129) zabitym został Świętopełk: podstępnie przez niejakiego Holsztyńczyka Dazona. Swiętopelk pozostawił syna Zwinike (2), lecz i ten zabity zostal w Erteneburgu, mieście zaelbiańskiem. Takim sposobem wygasł ród Henryka w księstwie slawiańskiem, pomarli bowiem i synowie i synów synowie. To sam ten książę przepowiedział, nie wiem przez, jakie wyrocznie natchniony, że ród jego prędko wygaśnie.

( Władał krajem od Danii aż po Odrę. Zpewnością jego wuj to Świętopełk zwany Odrzańskim.)

(1) Werle alboWurle znajdowało się między miastami Szwanem l Biitzowem, nitu rzeką Warnową, gdzie dziś wieś Wyek.

(2) Zwenik albo Zwenko podług Szafarzyka.

Źr; HELMOLDA „KRONIKA SLAWIAŃSKA Z XII WIEKU” przełozona z języka łacińskiego na polski przez Jana Pepłońskiego. Warszawa, w drukarni Kowałczewskiego przy ulicy Królewskiej nr1065. 1862 r.

< Świetopełk s. ks. Obodrzyckiego Henryka Gotszalkowica, siostrzeniec Świetopełka nakielskiego po Sławinii siostrze Świetopełka II zw. Nakielskim tu Odrzańskim wn. ks. Pomorskiego Świętobora.> ..........................

Tutaj tego ŚWIETOPEŁKA niektorzy badacze mylą ze Świetopełkiem II zwanym odrzańskim lub nakielskim, ale o tym dalej. Pani Ewo doszedłem do ŚWIĘTOPEŁKA o którego Pani pytała. Było tego dużo. Proszę przeczytać i pytać, a może jeszczektoś też podyskutuje, jeśli dam radę odpowiem. Pozdrowienia, Marek Rudnicki.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-15 01:53:40
ŚWIĘTOPEŁK syn Świętobora. Tutaj Pani Ewo podam opinię, jednego naszego historyka państwa i prawa i w zupełnosci zgadzam sie z jego tokiem rozumowania, aczkolwiek przytoczeni historycy poczęsci też mieli logicznie interpretowali swoje wywody. Źródeł jest mało a łączeie faktów nie raz też mylne, ale to tylko na razie pozostaje. ............... 1109 r. publikacje. Świętopełk II. Od tej postaci zaczynają się najważniejsze zagadnienia tej i dwóch dalszych książek. Jak już wspomniano w części II, Oswald Balzer wprowadził do nauki pogląd, że Świętopełk „nakielski” to syn Świętobora II. Tego poglądu – zdaniem Edwarda Rymara – nie da się całkowicie zaakceptować, ale nie da się też na 100% go odrzucić. Sądził jednak, że były to osoby z jednego pokolenia. Właściwie tylko z tablicy genealogicznej nr II dowiemy się, że Edward Rymar ostrożnie dopuszczał, że obaj ci książęta byli braćmi469. Drugim historykiem, który zajmował się Świętopełkiem był Józef Spors, obaj z Rymarem odrzucili pogląd o ojcostwie Świętobora II, z tym, że Spors uważał Świętopełka za siostrzeńca Świętobora, zrodzonego z nieznanego księcia lubiszewsko-tczewskiego470. Poglądy Sporsa obejmowały też próbę dokładnego określenia, która część Pomorza była patrymonium Świętopełka, a którą nadał mu Bolesław III Krzywousty. Jak bowiem zauważył Józef Spors, Świętopełk był pierwszym księciem, którego da się związać z Pomorzem Wschodnim. Pokutował u niego jeszcze pogląd, że był syn Świętobora II, co zaciemniało mu obraz, ale z zupełnie innych przesłanek rzeczywiście można mieć wątpliwości, czy był to władca całego Pomorza Gdańskiego, z drugiej – jak zauważył Spors – był na pewno kimś większym niż książę nakielski471. Jego propozycja obejmowała wobec tego władanie terenem południowym obecnego województwa pomorskiego do Borów Tucholskich472. Natomiast rozwiązując problem pochodzenia Świętopełka, był Józef Spors w całej rozciągłości ofiarą zastanych poglądów, które niektórzy głoszą do dzisiaj. Dla mnie – historyka państwa i prawa – jest to przygnębiające, jak trudno jest wykorzeniać, a w tym przypadku trzeba wprost karczować narosłe mity. Tak, bo tu najlepiej znowu przywołać tolkienowskie stwierdzenie Galadrieli: „historia stała legendą, a legenda mitem”. Na drodze znowu stoi nam historyk-samouk Ludwik Quandt, który znane sobie z końca XII wieku księstwo lubiszewsko-stargardzkie księcia Grzymisława, cofnął do tyłu do czasów, w których trudno powiedzieć, że istniało. Spors uczynił ojca Świętopełka księciem tego księstwa, a zarazem mężem siostry księcia Świętobora II, a Grzymisława wnukiem Świętopełka473. Natomiast sam Quandt twierdził, że Świętobór II to ojciec Świętopełka II, a nie jego brat, Świętopełkowi kazał się urodzić około 1080 roku474. Spors twardo też obstawał przy pochodzeniu Świętoborzyców od Świętobora II, co jest jednym z jego słusznych ustaleń. Z tymi poglądami Sporsa o Świętopełku trzeba podyskutować, był to uczciwy badacz, który tkwił w schematach epoki. Grzymisława dopiero Edward Rymar powiązał z Sobiesławem I, czyniąc go jego domniemanym bratem, czyli i tak pogląd Sporsa jest słuszny, bo także to powoduje, że rzeczywiście Grzymisław był potomkiem Świętopełka. Czynił to jednak Spors, wyraźnie stawiając przeciwieństwo Grzymisława do Subisława, jak cała ówczesna nauka. Po prostu błądził w brakach średniowiecznych źródeł i uległ magii złych hipotez. Natomiast, gdy szuka genezy imienia Świętopełk, tu już mamy do czynienia z kolejną ofiarą czegoś znacznie gorszego, a mianowicie błędów naukowych Gerarda Labudy. I tu znowu raz popełniona nierzetelność naukowa mści się w dwójnasób. Jest to jednak przedziwne, że historycy zatracili swoją powinność: dokumentowania przeszłości, a nie powinni iść na lep sloganów, uprzedzeń. Dlaczego nikt od 1958 roku nie obnażył tekstu Labudy. Uczony ten miał prawo głosić wszystko, co tam napisał, ale powinien zastrzec, że to może być tylko hipoteza, w tych kwestiach niczego zapewne już nigdy na 100% nie udowodnimy. A w naszej konkretnej sytuacji widać, jak Józef Spors pomieszał argumenty naukowe z pseudonaukowymi. Rozbierzmy jeden z jego poglądów: twierdził, że nowa nauka „udowodniła” niepochodzenie książąt pomorskich od Piastów po mieczu, co powoduje niemożność wiązania imienia Świętopełka z synem Mieszka I. Z tego zdania nic nie wynika, bo nawet w przypadku, że Świętopełk Mieszkowic był pradziadem naszego Świętopełka, to każdy może bronić stanowiska, że istniało inne uzasadnienie nadania imienia księciu omawianemu w tym miejscu, np. dlatego, że jak pisze Spors było to imię popularne w tej epoce475. Także Edward Rymar, ustosunkowując się do poglądów Józefa Sporsa, miał wątpliwości co do zakresu władzy terytorialnej Świętopełka476. Zmusza nas do powrócenia jeszcze raz do kwestii podnoszonych już w części II. Nie do ustalenia jest dziś dokładny zasięg patrymonium Świętopełka, było to na pewno południe Pomorza Gdańskiego. Nie znamy personaliów tajemniczego „księcia kołobrzeskiego”, niekoniecznie syna lub wnuka Dytryka, a może lokalne książątko, które Bolesław Krzywousty podburzał przeciwko swemu niewiernemu krewnemu. Nie znamy zasięgu władania Prusów w okolicach Gdańska. Jednak całe Pomorze było w formalnym władaniu potomków Dytryka, stąd władztwo Świętopełka było podporządkowane książętom szczecińskim, którym służyli Świętoborzyce, najbliżsi krewni Świętopełka. Historycy często krytykujący historyków państwa i prawa, w kwestiach ustrojowych często wykazują się zupełnym brakiem zrozumienia, co to jest państwo. Będzie to szczególnie widoczne w książce o rodzie Gryfów (Gryfitów), przy analizie koncepcji Marka L. Wójcika. Zakres patrymonium Świętopełka stracił zupełnie na znaczeniu po zgruchotaniu jego państwa przez Bolesława Krzywoustego. Podbił on całe Pomorze Gdańskie i teraz, gdy swoimi kombinacjami potomstwo Świętopełka zdobyło zaufanie polskiego władcy i wróciło na tę część Pomorza, to tylko jako namiestnicy, ale zyskali swą władzą nie tylko swoje dawne patrymonium, lecz także tereny północne z Gdańskiem, w którym Świętopełk nigdy nie władał. Dopiero w czasie rozbicia dzielnicowego upadek władzy centralnej usamodzielnił książąt gdańskich. Szykując się do przedstawienia małżeństwa i potomstwa Świętopełka, to wszystko jest wyłożone w źródłach, ale trzeba umieć je czytać. Edward Rymar zaproponował, że spośród potomstwa Świętopełka II widać pierworodnego syna, zakładnika Bolesława Krzywoustego, którym – jak słusznie uprawdopodobnił szczeciński uczony – był to Mściwuj (założyciel rodu Lisów), jeden z pierwszych (wraz z żoną) dobroczyńców opactwa Najświętszej Marii Panny w Lubiniu (Wielkopolska)477. Młodszy syn był zaś przodkiem książąt gdańskich. Badania Marka L. Wójcika i Błażeja Śliwińskiego stanowią skuteczną tamę takiej uproszczonej rzeczywistości, którą przedstawił nam Edward Rymar. Zacznijmy od Błażeja Śliwińskiego, który opisując Translację św. Barbary, wyraził pogląd, że ród Lisów był wcześniejszy od książąt gdańskich, którzy od tego rodu pochodzą478. Rymar twierdził, że było odwrotnie, i to ród Lisów pochodzi od książąt479. Ten ostatni ma rację, ale dyskusja między nimi prowadzona była ad absurdum. Translację trzeba zrozumieć dosłownie, bo ma rację: ród książąt gdańskich pochodzi od rodu Lisów, ale to średniowieczne źródło nie wie, skąd się wziął ród i tu poległa prawie cała nasza nauka. Ród Lisów pochodzi bowiem od księcia pomorskiego Świętopełka. Musiało minąć wiele lat, zanim wyzuty z władzy i państwa przez Bolesława Krzywoustego zaczął powoli ją odzyskiwać. Marek L. Wójcik wie bardzo dużo, to bezcenne dzieło dla badacza rodu Gryfitów, ale badać, skąd się wziął ten ród, nie chce i od razu się tego wyrzeka, wykluczając powiązanie go z Świętopełkiem480. Szukając odpowiedzi na pytanie, skąd przybyli przodkowie rodu do Małopolski, odkrywa słusznie, że da się to znaleźć w innych dzielnicach, więc wnioskuje, że jego NN założyciel rodu był Małopolaninem 481. Trudno z nim polemizować, bo nie podejmuje się sensownych uzasadnień, często kryje się za tekstem Gerarda Labudy z 1958 roku, cytuje też literaturę popularnonaukową (Z. Boras), co w pracy tej rangi (wynika, że to opublikowana rozprawa doktorska) nie powinno mieć miejsca482. Nie widzi, że stoi przed barierą niemożliwości, główna teza rozprawy jest tylko jedną z możliwych hipotez, bo nigdy nie ustali w sposób 100%, kim był NN. Rozsiedlenie Gryfitów w Małopolsce omawia w skali późnej czasowo, gdy są tam umocnieni, czyli nie będzie w stanie wykazać, czy byli tam od zawsze (jak mu się wydaje). O krewnych na Śląsku, czy powiązaniu Gryfitów z Lisami, jest przypadkową ofiarą – słusznej zresztą – zmiany poglądów Błażeja Śliwińskiego, co znowu mu ilustruje, za jak trudną wziął się materię. Z jednej strony jest obiektywną ofiarą miejsca pisania doktoratu, tu panuje zakaz głoszenia, że wszystkie te rody to męscy potomkowie Piastów, ale nic nie zwalnia od myślenia, czytając tekst Labudy z 1958 roku. Powinien widzieć, że nie da się w tych kwestiach niczego jednoznacznie rozstrzygnąć, mogło być tak jak napisał, ale rzetelność naukowa wskazuje, że trzeba znać poglądy odmienne (Edwarda Rymara) i też się do nich odnieść. Pokrewieństwo rodu Gryfitów z rodem Lisów jest tak kręte, że nawet znawca tego ostatniego rodu Błażej Śliwiński ewoluuje w swoich poglądach, swoje trzy grosze stale dokłada też Janusz Bieniak. W tym zakresie zweryfikowali oni ustalenia Wójcika z niedobrym dla niego wynikiem, ale jest to twórcza „burza mózgów”. Pisząc rozprawę, M.L. Wójcik bazował na dotychczasowych poglądach tych dwóch autorów. Czasami zresztą trzeba ruszyć mocniej głową i myśleć. Czytając dzieło Wójcika w kwestii wpływów czeskiego imiennictwa, od razu dostrzegłem, co należy poprawić w koncepcji T. Wasilewskiego, tu trzeba jednak szerszych horyzontów. Skoro M.L. Wójcik zupełnie słusznie rozprawił się z wnioskami tego pierwszego w kwestii czeskiego pochodzenia rodu, to powinien stworzyć sensowniejszą koncepcję, zamiast podważać ich sens, i – co ciekawe – popełniać błędy w kojarzeniu faktów. Skoro Smił Bożenowic wrócił do Czech, co słusznie wyklucza założenie przez niego rodu Gryfitów, to można dostrzec, to czego T. Wasilewski nie odnalazł, że czeskie imiennictwo weszło poprzez ślub córki tegoż Śmiła z założycielem rodu483. Przecież widać gołym okiem, że musi istnieć związek rodowy między Smiłem Bożenowicem i Smiłem Bodzętowicem, a już zupełnie zabawnie brzmią potyczki słowne M.L. Wójcika między słowami Klemens i Klimont, jakby nie było w Polsce miejscowości Klimontów (leżą takie: jedna w woj. małopolskim, w pow. proszowickim, w gminie Proszowice, a dwie w woj. świętokrzyskim – w pow. jędrzejowskim, w gminie Sędziszów oraz w pow. sandomierskim, w gminie Klimontów). Marek L. Wójcik to oczywiście wie, ale za bardzo mu się rozrzuciły te nazwy po Polsce (oprócz tych tu wymienionych jest jeszcze tylko Klimontów w woj. dolnośląskim i śląskim). Popularność jakichś nazw czeskich na tym polu nie wyklucza przecież naszego konkretnego przypadku czeskiej koligacji księcia Świętopełka. Przechodząc ad meritum, Świętopełk II miał za żonę córkę komesa prowincji żateckiej Smiła syna Bożena, który według kronikarza Kosmasa zbiegł w 1068 roku do Polski484. Natomiast – jak już wyżej wspomniano – dobił Marek L. Wójcik samego siebie, zaliczając do Gryfitów Jaksę z Kopanicy, którego słusznie utożsamił z Jaksą z Miechowa, a przed nim zrobił to już Janusz Bieniak (będzie o tym mowa dalej). Przecież to książę, zapytajmy wobec tego Autora Rodu Gryfitów do końca XIII wieku, jaki to rycerz w Polsce był księciem? Ano taki, który był specyficznym rycerzem, potomkiem uwięzionego w Polsce księcia Świętopełka. Stworzenie tekstu o synach Świętopełka II będzie wymagało połączenia informacji Edwarda Rymara, Błażeja Śliwińskiego i Marka L. Wójcika. Głównym wyznacznikiem są badania Rymara, dotyczą bowiem kwestii zasadniczych. Bardzo przydatne są też ustalenia Wójcika, ale trzeba je poprawić odnośnie do rodu Lisów pracami Śliwińskiego, który pisze tak specyficznie, że w niczym nam nie ułatwia śledzenia jego poglądów. Jak wykazał Edward Rymar, pierworodnym synem Świętopełka był – wspominany już – Mściwuj. Od niego pochodzi ród Lisów, a nie od Klemensa, co zgłosił Marek L. Wójcik. Wczytywanie się w pracę tego ostatniego budzi coraz większe wątpliwości i to najwyższej rangi: jakie są tezy tej pracy? Zacznijmy od cytatu ze s. 20: „Świętopełk zaś, dzierżawca Nakła, nie miał z Jaksą, jak zobaczymy dalej, nic wspólnego”485. Zwierzchniego księcia południowej części Pomorza nazywa „dzierżawcą Nakła” (sic!). Zobaczymy dalej na s. 39, co Marek L. Wójcik proponuje jako swoje tezy. Odwołuje się, patrząc na tekst przypisu 205, do książki Kazimierza Myślińskiego, ale udaje, że jej nie zna. Dalej oczywiście tekst Gerarda Labudy z 1958 roku i jeszcze książka popularnonaukowa Z. Borasa, Książęta Pomorza Zachodniego. Z dziejów dynastii Gryfitów. Jeszcze cytowany przez nas tekst Jerzego Dowiata. I w ten sposób wykazał tezę o braku łączności Gryfitów polskich z pomorskimi. Tylko, że żadna z tych książek niczego nie udowodniła… Zacytujmy mu autorytet: „Gdzie nie ma podstaw źródłowych, nie ma tez”486. Uderzenie samym Labudą z 1958 roku. Czyli mamy hipotezę, a nie tezę. Ale główna teza rozprawy, czyli udowodnienie, że Jaksa z Kopanicy to Jaksa z Miechowa, to członek rodu Gryfitów i jeszcze zapewne bliski krewny małopolskich Gryfitów Klemensa i Jana Klemensiewiczów, została już udowodniona przez Janusza Bieniaka kilka lat wcześniej, to co tu udowadniać? Bieniak był nawet dokładniejszy, bo jak najbardziej słusznie nazwał Jaksę bratem stryjecznym tych dwóch braci487. Wkład własny Wójcika to dokładniejsze umiejscowienie Mikory. Najważniejsze osiągnięcie Marka L. Wójcika to sprowadzenie do jednego rodu Lisów i Gryfitów, ale jak to udowodnił, automatycznie obalił główną tezę rozprawy. Skoro bowiem te rody to jedność (plus śląscy Wierzbnowie), a Lisowie to krewni książąt pomorskich, to właśnie nie lubiany przez Wójcika Świętopełk „nakielski” jest ojcem: Mściwuja – założyciela rodu Lisów, Bodzęty – przodka książąt gdańskich, Klemensa – przodka Gryfitów i NN (syna) – ojca Jaksy (i jak chce Wójcik także Mikory). No cóż, to wszystko „legendy i baśnie” (zob. s. 11). Właśnie na Jaksie poległ Wójcik najbardziej, skoro jak powtórzył (chyba świadomie, znał przecież te publikacje) za Bieniakiem i Januszem Rajmanem488, że Jaksa to Gryfita i jeszcze obaj połączyli Jaksę z Kopanicy z Jaksą z Miechowa w jedną osobę, to automatycznie udowodnili to, czego w ogóle nawet nie dopuszczali do myśli, że oba rody Gryfitów to jeden ród. Jaksa to przecież „dux”, „princeps”, jakiego to rycerza nazwiemy tak w średniowieczu. Bieniak i Wójcik mogli oczywiście nic z tego odkrycia nie zrozumieć. Czytają źródła (wspominali przecież dokument fundacji klasztoru grobskiego, kłócili się – zupełnie słusznie – o datę jego wystawienia, będzie to rzutowało na datę śmierci Jaksy, zob. dalej), a ich nie rozumieją… W sprawach poruszonych w tej książce pewnie zrozumienia nie będzie, bo burzy ona ugruntowane dogłębnie stereotypy. Reasumując, Janusz Bieniak i Marek L. Wójcik będą jeszcze wielokrotnie cytowani w tej pracy, odegrali oni istotną rolę, udowadniając mianowicie zupełnie coś innego, niż to, co zakładali. Dzięki nim wiemy, że od Mściwuja, a dokładnie od jego synów, pochodzą rody Lisów i Wierzbnów, od Bodzęty książęta gdańscy, od Klemensa Gryfici, a od Jaksy i Mikory nic nie pochodzi, bo żaden męski potomek ich nie przeżył. 469 E. Rymar, Rodowód..., t. I, s. 95 oraz wspomniana tabl. II. 470 J. Spors, Pochodzenie dynastii…, s. 5. 471 Ibidem, s. 31. 472 Ibidem, s. 32. 473 Ibidem, s. 33 i n. 474 L. Quandt, Ostpommern, seine Fürsten, fürstlichen Landestheilungen und Districte, Fortsetzung…, Heft 2, s. 71. 475 J. Spors, Pochodzenie dynastii…, s. 34. 476 E. Rymar, Rodowód..., t. I, s. 95–96. 477 MPH, t. V, Lwów 1888, Liber Fraternitatis Lubinensis (Księga bracka opactwa Najświętszej Marii Panny w Lubiniu), Mistiuuy cum uxore, s. 575. 478 B. Śliwiński, Mikołaj Mściwujowic…, s. 75 i 88. 479 E. Rymar, Rodowód..., t. I, s. 58 i n. 480 M.L. Wójcik, op. cit., s. 39. 481 Ibidem, s. 33. 482 Ibidem, s. 39 483 Ibidem, s. 34–35. 484 T. Wasilewski, Kim był komes palatinus Petrus, [w:] Z dziejów regionu konińskiego, Wrocław 1970, s. 181 i n. Jest to fantastyczna koncepcja pochodzenia rodu Gryfitów i Lisów od dwóch czeskich wielmożów, a ostatecznie, gdy Janusz Bieniak wykazał, że Wszebor to najstarszy syn Piotra Włostowica, nie ma żadnej podstawy źródłowej, jedyne co w niej ma sens, to pochodzenie Smiła Bodzętowica od Smiła Bożenowica (ale nie po mieczu, a po kądzieli). Tu poglądy Wójcika na tę kwestię są tylko jego nieuzasadnionym defetyzmem. 485 M.L. Wójcik, op. cit., s. 39. 486 G. Labuda, Czy książęta zachodnio-pomorscy wywodzili się od Piastów…, s.34. 487 J. Bieniak, Polska elita polityczna XII w. (Część III. A. Arbitrzy książąt – krąg rodzinny Piotra Włostowica), III. Jaksa z Miechowa…, s. 93. 488 J. Rajman, Dominus – comes – princeps. Studium o Jaksach w XII wieku, „Studia Historyczne” 1990, r. XXXIII, z. 3–4, s. 348–368. < Świetopełk II nakielski s. Świętobora.> ...................... 1109. dokumenty historyczne, publikacje. Zygmunt Wojciechowski Jeszcze o Mieszku I. Nieco polemiki i uzupełnień w tem słowo o pochodzeniu dynastii Zachodnio-pomorskiej. Świętobór znalazł schronienie na dworze Krzywoustego. Kiedy zaś ten po usunięciu Zbigniewa przystąpił do zdobywania wschodniego Pomorza i zajął Nakło, wprowadził tam Swiętoborowego syna, Świętopełka 1. Zawiodł się jednak na Świętopełku. Świętopełk stanął po stronie Pomorzan. I jeżeli Rocznik Świetokrzyski dawny zanotował pod rokiem 1122, Zuetopolk Dux Odrensis interfectus est 2, to całość wypadków staje się nam jasna. Świętopełk wrócił do swego „regnum”, którgo niegdyś dzierżył jego ojciec Świetobór, a co do którego mogliśmy mieć uzasadnione przypuszczenia, że leżało na Pomorzu zachodnim. Wrócił zapewne za cenę przyłączenia się do obozu Pomorskiego przeciw Krzywoustemu. Dość odległy od działu wyznaczonego mu w Nakle i okolicy, nie mógł przybyć z pomocą swoim nowym poddanym, gdy przeciw nim skierował się gniew Krzywoustego 3. Jakkolwiek tedy ujmiemy pochodzenie Ziemomysła, Świętobora i Świętopełka są to książęta przyodrzańscy. Ale teraz ich pochodzenie. Jeżeli budujemy most łączący dynastję książąt zachodniego Pomorza z Piastami to będzie on posiadał dwa filary przybrzeżne i dwa środkowe. Filarem przybrzeżnym po stronie pomorskiej będzie wzmianka mistrza Wincentego o Kazimierzu Sprawiedliwym, który „Samborio Gedanensi marchia instituto, quendam quoque, cuinomen Boguslaussive Theodorus, Maritimis ducem constituit”4. Kadłubek miał tu oczywiście na myśli wmieszanie się Kazimierza Sprawiedliwego w stosunki linii zachodniopomorskiej. 1.Według tegoż Anonima (III.26,str.110-3) Krzywousty (działo się to w latach 1109-1112) 2. Wt. Semkowicz, rocznik świętokrzyski dawny, 1. c, str.31. 3. Por. poprzednim przypisie zdanie: quiadesuatopolc,suodomino,nullumauxilium Exspectabant. Mon.Pol.Hist.,t.II,str.397(IV,7). Świętopełk, z określeń. Galla, Krzywoustemu jest tenere propinquus, ku stronie piastowskiej Świętobór, Krzywoustego <consanguineus>. Określenie <consanguineus> nie wyklucza oczywiście pokrewieństwa po kądzieli. Zwrot jednak <genere propinquus="propinquus"> wskazuje nawiązek rodowy, na pokrewieństwo po mieczu. Źr; Zygmunt Wojciechowski Jeszcze o Mieszku I. Nieco polemiki i uzupełnień w tem słowo o pochodzeniu dynastii Zachodnio-pomorskiej. Toruń. Nakładem Towarzystwa Naukowego w Toruniu. Składy główne: Toruń, Wysoka 16 oraz kasa im. Mianowskiego, Instytutu Popierania Nauki, Warszawa, Pałac Staszica 1936. Odbitka z zapisków Towarzystwa Naukowego w Toruniu - Tom X, nr.6 (1936). ...................................... Tu było troszkę polemik, zachecam do przeczytania calości, orzaz podanych w przypisach pozostałych autorów. Teraz czas na fakty.</genere></consanguineus></consanguineus>

Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-15 01:59:53

Problem będzie z rozczytaniem poprzedniej wrzutki, ale tak wyszło. Teraz kroniki Galla Anonima, to juz jak dokument.........................................................................................................

1109. dokumenty historyczne - Galla Anonima „Kronika” III - 1.

Galla Anonima „Kronika i czyny książąt czyli władców polskich” - „Cronica et gesta ducum sive principum Polonorum.” Zaczyna się księga trzecia dziejów Bolesława III.

[1] - Wśród niezliczonych wprost, pamięci godnych czynów rycerskich Bolesława III, należy zwłaszcza wymienić, co to w dzień świętego Wawrzyńca przygodziło się Pomorzanom, jak ukrócony został gniew cesarza i jak stawiono opór napastliwym Niemcom.

Na pograniczu Polski i Pomorza znajduje się mianowicie pewien gród, zwany Nakieł, niedostępny dzięki [otaczającym go] bagnom i umocnieniom. Celem zdobycia go wojowniczy książę rozłożył się [wokół] ze swym wojskiem, nacierając nań orężem i machinami. Załoga widząc, że nie zdoła oprzeć się takiemu mnóstwu [wojsk], ale jeszcze spodziewając się odsieczy od swych książąt, zażądała zawieszenia broni i naznaczyła pewien termin, po upływie którego, jeśli od swoich nie doczeka się pomocy, miała oddać siebie i miasto w moc wrogów. Zgodzono się wprawdzie [ze strony polskiej] na zawieszenie działań wojennych, lecz bynajmniej nie odłożono przygotowań oblężniczych. Tymczasem wysłańcy załogi dotarli do wojska Pomorzan i zawiadomili ich o zawartej z wrogami umowie. Wtedy Pomorzanie, wzburzeni otrzymanym poselstwem, zaprzysięgli sobie polec za ojczyznę albo zwyciężyć Polaków. Odprawiwszy więc konie, aby przez zrównanie niebezpieczeństwa dodać wszystkim pewności siebie i odwagi, nie trzymając się żadnych dróg ani ścieżek, przebijali się przez gąszcze leśne i legowiska dzikiego zwierza, aż wynurzyli się z lasów, jak myszy polne z nor, nie w dniu oznaczonym, lecz w dzień poświęcony św. Wawrzyńcowi - i do szczętu wyginęli nie z ludzkiej, lecz z Boskiej ręki.

Chwalebny Bóg w świętych swoich! właśnie bowiem był to czcigodny dzień św. Wawrzyńca męczennika i tejże godziny rzesza wiernych wychodziła z uroczystości mszalnych, gdy oto nagle wojsko barbarzyńców nastąpiło na nich z bliska. O święty Wawrzyńcze w niebie, nieś pomoc ludowi w potrzebie! Cóż poczną teraz chrześcijanie, gdzie się zwrócą? Nieprzyjaciel następuje znienacka, brak czasu na sprawienie szyków, naszych mało, wroga dużo, ucieczka nie sposobna, nigdy [zresztą] nie miła Bolesławowi. O święty Wawrzyńcze w niebie, niech wróg swą moc straci przez ciebie! Uszykowawszy tedy rycerstwo, ile go tam było, we dwa zaledwie oddziały, jeden z nich poprowadził sam wojowniczy Bolesław, drugi zaś jego wojewoda Skarbimir. Co do znacznej reszty [wojska] bowiem, to jedni szukali paszy dla koni, drudzy żywności, a inni strzegli dróg i ścieżek wypatrując nadejścia wrogów.

Niestrudzony Bolesław bez zwłoki wyprowadza swe oddziały, napominając je zwięzłymi słowy: "Wasza [własna] dzielność, groza bezpośredniego niebezpieczeństwa i miłość ojczyzny bardziej was zachęcą, niezwyciężona moja młodzi, niż moje słowa. Dziś za łaską bożą a wstawieniem się św. Wawrzyńca miecz nasz zetrze bałwochwalstwo Pomorzan i ich rycerską dumę!" I nie rzekłszy nic więcej zaczął wrogów wokoło okrążać, ponieważ oni tak powbijali włócznie swe w ziemię, zwróciwszy ostrza na wrogów i tak się zbili w gromadę, że nikt nie był w stanie wedrzeć się w ich środek samym tylko męstwem, lecz jedynie zażywszy podstępu. Jak bowiem wyżej powiedziano, byli oni prawie wszyscy pieszo i nie uszykowani do bitwy obyczajem chrześcijańskim, lecz jak wilki czyhające na owce przypadli kolanami do ziemi. Gdy więc na niestrudzonego Bolesława, który raczej zdawał się oblatywać niż obiegać ich wkoło, wróg zwrócił całą czujność - Skarbimir z przeciwnej strony, upatrzywszy miejsce umożliwiające dostęp, bez zwłoki wdarł się w największą gęstwę wrogów. Rozbici w ten sposób i otoczeni barbarzyńcy zrazu stawiali zawzięty opór, lecz wreszcie zmuszeni zostali do ucieczki.

Padło tam nieco dzielnych rycerzy spośród chrześcijan, lecz z trzydziestu tysięcy pogan uszło zaledwie dziesięć tysięcy. Świadczę się Bogiem, za którego sprawą, i św. Wawrzyńcem, na którego prośby dokonano tego pogromu! Zdumiewali się wszyscy obecni, w jaki sposób garstka, licząca mniej niż tysiąc rycerzy, dokonać mogła takiej rzezi. Powiadają, że sami Pomorzanie obliczyli dokładnie, że padło ich tam dwadzieścia siedem tysięcy. A ilu ich [jeszcze] znalazło się w bagnach, [to i] z nich żaden już się wydobyć nie zdołał. Załoga zaś [Nakła] widząc, że cała jej nadzieja się rozwiała i nie ma już celu skądinąd ani od kogoś innego wyczekiwać pomocy, poddała miasto za cenę życia. Posłyszawszy o tym, załogi sześciu innych grodów takież samo powzięły postanowienie, mianowicie poddały się wraz z warowniami.

< Nakło nadane Świętopełkowi s. Świętobora.> ..................................................................................................................

1112- 1113. dokum. hist. - Galla Anonima „Kronika” III - 26.

[26] - Pomorzanie oddali Polakom gród Nakieł.

Castrum Nakel, ubi proelium illud fuisse maximum superiusme moratur, et unde damnum semper Polonis laborque continuum generatur, Bolezlavus cuidam Pomorano, genere sibi propinąuo, Suatopolc vocabulo, concesserat cum aliis castellis pluribus sub tali fidelitatis condicione retinere, quod nunąuam debre tei suum servitium vel Castella causa pro qualibet probibere ;sed postea nunquam iuratam sibi fideli tatem retinuit, neque veniensun Guam promissam serwitutem ex hibuit, nec venientibus porta castellorum aperuit, immosicut perfidus hosti set traditor viribus et armis sua seseque prohibuit. Unde Bolezlavus dux septentrionalis ad iracundiam concitatus, convocatis bellatorum cohortibus castrum Nakel fortissimum obsedit.... Unde Suatopolc pacem semper vel pactum aliąuod per Amicos et familiares Bolezlavi requirebat, et pecuniam illi magnam cum obsidibus offerebat. Quibus rebus perpensis, Bolezlavus obsessionem dimisit, redeundi suamque contumeliam vindicandi tempus idoneum exspectando remeavit, partemque pecuniae secum obsidemque filiom ipsius primo genitum asportavit. Item Anno seąuenti, cumipse Suatopolc neąue fidem data mneque pactionem fajtam observaret, neque de periculo filii cogitaret, nec ad colloquium cum Bolezlavo constitutum ventre vel causa excusationis mit tere procuraret, suum Bolezlavus ex ercitum congregavit....Qui cum adconfinium Pomeranie pervenisset... exercitu relicto cum electis militibus in antea properavit, et castellum Wysegrad impetuose capere,... cogitavit... Illud vero castrum BolezIavus octo diebus acquisivit, octoquediebus aliis sibi retinendum ibi residens praemunivit; ibi derelictis praesidiis, inde progrediens, obsidione castrum alid tentavit.... Pomorani verotalem Bolezlavi mentem et intentionem cognoscebant, quod nullatenus evaderemaxime diffidebant, quiade Suatopolc, suodomino, nullum auxilium exspectabant. Un de protempore consiliom partibus utrisque satis idoneum inierunt, castellum videlicet fiderecepta tradiderunt; ipsique sani cum suis omnibus, incolumes, quosi bilibuit, abierunt.

Otóż gród Nakieł, gdzie stoczoną została, jak już wyżej wzmiankowano, owa wielka bitwa i skąd wciąż brały początek szkody i nieustanne kłopoty dla Polaków, Bolesław oddał wówczas w posiadanie wraz z kilku innymi gródkami Pomorzaninowi, spokrewnionemu ze sobą, imieniem Świętopołk, pod warunkiem [dochowania mu] wierności, polegającym na tym, że nigdy nie miał odmówić mu swych służb ani [wzbronić wejścia do] grodów pod jakimkolwiek pozorem. Ale później [Świętopołk] nigdy nie dochował zaprzysiężonej mu wierności, nie wywiązał się z przyrzeczonych służb ani [bram] grodów nie otwierał przybywającym [Polakom], lecz przeciwnie, jak wiarołomny wróg i zdrajca siłą oręża osłaniał siebie i swoją własność. Wobec tego książę północny Bolesław, doprowadzony do gniewu, zwołał oddziały [swych] wojowników i obległ najpotężniejszy gród, Nakieł, zamyślając pomścić doznaną zniewagę. Siedząc tam od św. Michała aż do Bożego Narodzenia i w codziennych walkach usilnie atakując gród, wszystkie te trudy zupełnie na darmo ponosił, gdyż wilgotność terenu, pełnego wód i bagien, nie pozwalała prowadzić machin i przyrządów [oblężniczych]. Ponadto gród był tak dobrze zaopatrzony w załogę i wszystko, co potrzebne, że przez cały rok nie można by go zdobyć ani orężem, ani niedostatkiem czegokolwiek. Sam też Bolesław, gdy został tam raniony strzałą, zapłonął jeszcze większym gniewem [i pragnieniem], by się pomścić. Przeto Świętopołk przez krewnych i zaufanych Bolesława wciąż zabiegał o pokój albo jakiś układ, ofiarowując wielki okup wraz z zakładnikami. Zważywszy to, Bolesław poniechał oblężenia i wrócił do domu, wyczekując na sposobny czas, by powrócić i pomścić swoją zniewagę, ale zabrał ze sobą część okupu i pierworodnego jego syna w charakterze zakładnika.

Jakoż następnego roku, skoro Świętopołk nie dotrzymywał zobowiązań ani zawartego układu i nie dbał o bezpieczeństwo syna, nie kwapiąc się przybyć na umówiony z Bolesławem zjazd i nie myśląc o tym, by przysłać usprawiedliwienie - Bolesław zgromadził swe wojsko i wiarołomnego wroga nawiedził do pewnego stopnia - ale nie zupełnie - żelazną rózgą. Przybywszy na pogranicze Pomorza, gdzie niejeden inny książę nawet z dużym wojskiem by się zawahał, Bolesław pospieszył naprzód z wybranym rycerstwem, pozostawiając resztę wojska, gdyż powziął zamiar, by nagłym napadem zająć gród Wyszegrad, jako że grodzianie nie spodziewali się tego i nie ubezpieczyli się. Gdy zaś przybyli nad rzekę, która wpadając do Wisły oddziela od nich ów gród leżący w widłach rzecznych, wtedy jedni zaczęli szybko jeden przez drugiego przepływać rzekę, a drudzy spośród Mazowszan [mianowicie] przybywali Wisłą łodziami. W ten sposób doszło do tego, że z nieświadomości większe straty poniesiono w bratobójczej walce, niż wyniosły one w ciągu [następnych] dni ośmiu przy oblężeniu grodu na skutek działań nieprzyjacielskich. Gdy się wreszcie całe wojsko zebrało wkoło grodu i przygotowano już rozmaite przyrządy potrzebne do zdobycia miasta, załoga, obawiając się uporczywej zawziętości Bolesława wobec wrogów, poddała się, uzyskawszy gwarancję bezpieczeństwa i w ten sposób uniknęła zemsty Bolesława i śmierci. Gród ów zajął Bolesław w ciągu ośmiu dni i przez następne osiem dni pozostał w nim, by go umocnić i [na stałe] zatrzymać w swych rękach; a pozostawiwszy tam załogę, ruszył stamtąd i obległ drugi gród.

Ten gród wszakże zdobył Bolesław z większym trudem i w dłuższym przeciągu czasu, ponieważ ruszywszy do szturmu przekonał się, że było tam więcej z zawziętszych wojowników, a miejsce samo warowniejsze. Gdy więc Polacy przygotowali przyrządy i machiny oblężnicze, Pomorzanie [sporządzili] również wszelakie narzędzia obronne. Polacy wyrównywali doły, znosząc ziemię i drzewo, by po równym i gładkim podchodzić pod gród ze [swymi] drewnianymi wieżami - Pomorzanie w odpowiedzi na to przygotowywali sadło i smolne łuczywa, którymi powoli chcieli spalić owo nagromadzone drzewo. I tak trzy razy skrycie zszedłszy z murów, spalili grodzianie wszystkie przyrządy [oblężnicze] i po trzykroć Polacy znów je zbudowali. Tak mianowicie blisko grodu stały drewniane wieże Bolesława, że grodzianie z wałów walczyli z nimi orężem i ogniem. I gdy tylko Polacy atakowali gród bronią, ogniem, kamieniami i strzałami, to tak samo grodzianie wszelkimi sposobami na równi się im odwzajemniali. Wielu z Polaków grodzianie ranili strzałami i kamieniami; jeszcze więcej z grodzian zabijali codziennie Polacy. Poganie bowiem byli pewni śmierci, gdyby ich gród wzięto szturmem, i dlatego woleli, broniąc się, ginąć ze sławą niż tchórzliwie nadstawiać [dobrowolnie] karku. Niekiedy jednak zamyślali zawrzeć układ z Bolesławem i gród poddać, a innym razem prosząc o zawieszenie broni i oczekując pomocy, odkładali ten zamiar. Tymczasem Polacy bez wytchnienia czy opieszałości, choć znużeni tylu trudami i czuwaniami, nie ustępowali, lecz usiłowali zdobyć gród siłą lub podstępem. Pomorzanie, widząc niezłomne postanowienie Bolesława, zrozumieli, że żadną miarą nie potrafią ujść mu inaczej, jak przez poddanie grodu, a w największe zwątpienie popadli z tego powodu, że od pana swego Świętopołka żadnej już nie spodziewali się pomocy. Wobec tego powzięli postanowienie dla obu stron w danej chwili dość odpowiednie; a mianowicie otrzymawszy gwarancję bezpieczeństwa, oddali gród, sami zaś cali, ze wszystkim, co mieli, nietknięci odeszli, dokąd im się spodobało.

< Ten syn Świętopełka to Mściwój. Świętopełk s. Świętobora.>


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-15 02:15:46

Znów trochę polemiki..............................................................................................................

1140-1149 publikacje.

Pierwszym, który stworzył spójną koncepcję tożsamości rodów rycerskich Gryfitów i Lisów, był – wspomniany już wyżej – Franciszek Piekosiński. Wersję wstępną tych związków umieścił w tomie I swojego dzieła. Brzmiała ona następująco: Klasztor jędrzejowski fundowali Gryfici arcybiskup Jan i jego brat komes Klemens, stanowili oni ród patronów klasztoru, ale w środku są nagrobki patronów z herbem Lis, co doprowadziło Piekosińskiego do logicznego wniosku, że oba rody to jedność308

Jednym z pierwszych, którzy już w nowszych czasach zauważyli ścisły związek genealogiczny między władcami Pomorza Gdańskiego a rodem rycerskim Lisów był Błażej Śliwiński. Dostrzegł on mianowicie zapiskę tzw. Translacji Świętej Barbary, w której wyraźnie zaznaczono, że Świętopełk, ks. gdański (XIII wiek), miał pochodzić z rodu rycerskiego w ziemi sieradzkiej311. Jak wykazał, chodzi właśnie o ród Lisów312. O wspólnym pochodzeniu świadczy imiennictwo: Mszczuj-Mściwój, Świętopełk, Sambor i Warcisław313. Jednak jak udowodnił Marek L. Wójcik, ród Lisów jest jednym rodem z rodem Gryfitów, a co najważniejsze, wykazał, że Gryfita Jaksa z Miechowa to książę Jaksa z Kopanicy. Udowodnił także, że z tymi rodami wspólny jest jeszcze ród Wierzbnów z okolic Świdnicy na Śląsku314. Tak więc nieświadomie poskładał w całość potłuczoną wazę historii, ale nic z tego nie zrozumiał. Trzeba to będzie złożyć za niego. Edward Rymar słusznie cały ród wyprowadza od krewnego Bolesława Krzywoustego, czyli wspomnianego wyżej Świętopełka „nakielskiego”. Widzi taki domysł (moim zdaniem słuszny), że książę ten naraziwszy się Krzywoustemu oddał swojego syna w zastaw i to on właśnie jest protoplastą rodu Lisów315. Zdaje się widzieć w tym synu Mściwuja dobroczyńcę klasztoru lubińskiego w Wielkopolsce316.

Źr.- Tomasz Kruszewski Uniwersytet Wrocławski. - Rodowód pierwszych Piastów wielkopolskich (potomstwo Mieszka III Starego i jego synów) na tle rodowodu książąt pomorskich Studium historycznoprawne i genealogiczne. Wrocław 2017

s.71.- Jedność rodowa Gryfitów pomorskich, książąt gdańskich, rodu Lisów, Gryfitów małopolskich, połabsko-śląskich Jaksiczów i śląskich Wierzbnów oraz kwestia herbu Świdnicy. ..................................................................................................................

Teraz dokumenty. ..................................................................................................................

1109. Rocznik dawny (świętokrzyski)

1109 Bolesław III pokonał pod Nakłem Pomorzan.

< Nakło dane Świętopełkowi II, s. Świętobora I, jako lenno.>. ..................................................................................................................

1113. Rocznik dawny (świętokrzyski) t. II,

1113 Bolesław III zajął Nakło i inne grody.

< Nakło dane Świętopełkowi II, s. Świętobora I, jako lenno.> ..................................................................................................................

1119. Słownik Starożytności Słowiańskich, t. 5, 1975, s. 586.

Świętopełk syn Świętobora, losy Świętopełka nie są pewne. Wiadomo, że w 1119 roku Bolesław III Krzywousty pokonał dwóch książąt pomorskich, z których jednego wygnał, a drugiego wziął do niewoli. Sądzi się, że jednym z nich mógł być Świętopełk.

Źr; Słownik Starożytności Słowiańskich, Encyklopedyczny zarys kultury Słowian od czasów najdawniejszych do schyłku wieku XII, Tom piąty S – Ś. Wrocław – Warszawa – Kraków – Gdańsk: Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, 1975. – 605 s.- Redakcja główna: Gerard Labuda, Zdzisław Stieber

< Swiętobór I s. Siemomysła. Świetopełk nakielski br. Świetobora II.> ..................................................................................................................

1119. Rocznik kapitulny krakowski dawny

1119. Item Bolezlaus Pomeranos duces bello devicit et utramque possedit terram

Bolesław zajął ziemie ksiażąt pomorskich.

< Nakło dane Świętopełkowi II, s. Świętobora I, jako lenno.> ..................................................................................................................

1119. Rocznik krakowski

1119. Bolezlaus duos Pomeranos duces devicit apud Nakel. iste tercius Boleslaus terras

Bolesławdwuch książat pomorskich pokonał, zajął Nakło i ziemie.

< Nakło dane Świętopełkowi II, s. Świętobora I, jako lenno.> ..................................................................................................................

1122. Rocznik dawny (świętokrzyski) t. II, s. 774.

1122 Książę odrzański Świętopełk został zabity. Zuetepolc dux odrensis interfectus est.

< Świetopełk II nakielski s. Świętobora I.> ..................................................................................................................

I tutaj możemy podyskutować a temat ŚWIETOPEŁKA.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: ewa,anna Dnia: 2019-10-16 10:41:12

Dziękujemy za ciężką pracę Panie Marku. To rzeczywiście sporo materiału. Mnie coraz bardziej ciekawi starożytność naszych ziem. Znalazł Pan też wiele ciekawych źródeł. Postaram i ja się do nich dogrzebać. Widzę, że udaje się Panu sięgać aż do Piastów...wspaniała przygoda w przeszłość. Przestudiuje materiał i na pewno będę miała wiele pytań.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-17 02:37:06

Witam ponownie. Dalej napiszę troszkę o Mściwoju najstarszym synu Świętopełka. Otóż wiadomo że Boleslaw Krzywousty jako zakładnika w ramach pokory wziął syna KS.SWIĘTOPEŁKA JEGO NAJSTARSZEGO PIERWORODNEGO SYNA KS.MŚCIWOJA. Z pewnoscią nie siedział on sobie jak baranek w Krakowie tylko uciekł do wielkopolski. a dlaczego ? bo tam woleli Zbigniewa Herykowicza i czuł się bezpiecznie. Zresztą tam był mu bliżej do ziem zaodrzańskich czyli princypium Ks.Świetopełka. A dlaczego ŚWIETOPEŁK tam był, bo to ziemie graniczące z władztwem jego szwagra i siostry.

Tam też z pewnoscią przyszli a świat kolejni synowie a brbr. Mściwoja o których niewiele wspomina historia. O Msciwoju wiemy że fundowal klasztorowi lubińskiemu. Wiadomo że w tamtych czasach mało pisano dokumentów, a jeżeli takowe istiały i w nich pisano nazwiska to byli to ludzie niepośledni, książęta i godni królestwa. O jego brbr. dowiadujemy się z późniejszych zapisków koligacji lib patrnimikow potomnych. Po śmierci Krzywoustego, wrócili do swoich ziem lub je nabyli. Z synów Msciwoja poznamy Warcisława (Wrocisława), Stępotę i bp.lubuskiego Stefana. .....

Historycy własnie Mściwoja uważją za protoplastę rodu Lisów. Co do Bodzety ojca Smiła, Klemensa, i Zdziesława Jaksica nie mam pewnosci czy byli braćmi czy jego synami. Specjalnie nie pisze tu o Jaksicach czy Gryfitach, bo takich jeszcze nie było a herby i nazwy te wymyślili dopiero 200 lat później ich potomni. Wybiegłem tu trochę ale znalazłem opinię naszych uczonych na ten temat. ..................................................................................................................

1140-1149 publikacje.

Pierwszym, który stworzył spójną koncepcję tożsamości rodów rycerskich Gryfitów i Lisów, był – wspomniany już wyżej – Franciszek Piekosiński. Wersję wstępną tych związków umieścił w tomie I swojego dzieła. Brzmiała ona następująco: Klasztor jędrzejowski fundowali Gryfici arcybiskup Jan i jego brat komes Klemens, stanowili oni ród patronów klasztoru, ale w środku są nagrobki patronów z herbem Lis, co doprowadziło Piekosińskiego do logicznego wniosku, że oba rody to jedność308

Jednym z pierwszych, którzy już w nowszych czasach zauważyli ścisły związek genealogiczny między władcami Pomorza Gdańskiego a rodem rycerskim Lisów był Błażej Śliwiński. Dostrzegł on mianowicie zapiskę tzw. Translacji Świętej Barbary, w której wyraźnie zaznaczono, że Świętopełk, ks. gdański (XIII wiek), miał pochodzić z rodu rycerskiego w ziemi sieradzkiej311. Jak wykazał, chodzi właśnie o ród Lisów312. O wspólnym pochodzeniu świadczy imiennictwo: Mszczuj-Mściwój, Świętopełk, Sambor i Warcisław313. Jednak jak udowodnił Marek L. Wójcik, ród Lisów jest jednym rodem z rodem Gryfitów, a co najważniejsze, wykazał, że Gryfita Jaksa z Miechowa to książę Jaksa z Kopanicy. Udowodnił także, że z tymi rodami wspólny jest jeszcze ród Wierzbnów z okolic Świdnicy na Śląsku314. Tak więc nieświadomie poskładał w całość potłuczoną wazę historii, ale nic z tego nie zrozumiał. Trzeba to będzie złożyć za niego. Edward Rymar słusznie cały ród wyprowadza od krewnego Bolesława Krzywoustego, czyli wspomnianego wyżej Świętopełka „nakielskiego”. Widzi taki domysł (moim zdaniem słuszny), że książę ten naraziwszy się Krzywoustemu oddał swojego syna w zastaw i to on właśnie jest protoplastą rodu Lisów315. Zdaje się widzieć w tym synu Mściwuja dobroczyńcę klasztoru lubińskiego w Wielkopolsce316.

Źr.- Tomasz Kruszewski Uniwersytet Wrocławski. - Rodowód pierwszych Piastów wielkopolskich (potomstwo Mieszka III Starego i jego synów) na tle rodowodu książąt pomorskich Studium historycznoprawne i genealogiczne. Wrocław 2017

s.71.- Jedność rodowa Gryfitów pomorskich, książąt gdańskich, rodu Lisów, Gryfitów małopolskich, połabsko-śląskich Jaksiczów i śląskich Wierzbnów oraz kwestia herbu Świdnicy.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-17 03:02:47

Ktoś a mayla zadał mi pytanie, dlaczego sadzę że Gryfitów już nie było. - Byli to w tamtych czasach rodowcy tylko nie Gryfici. Ogryfie to oni jeszcze nie wiedzieli a o wygladzie własnego herbu nawet nie snili. Nie było czegoś takiego jak Gryf. Ta linia miala znak własnosciowy i nim się piczetowała ( pół pierścień z przebijajacym go krzyżem, lub jak strzała bez grota z 2 razy przekrzyzowaa z obwisłymi obwisłymi dłuzszymi, dolnymi ramionami na ksztalt półkola. Gryfa nie było. Zresztą herbu Wierzbno też nie było. O nich słychać dopiro z 200 lat później. Lis, strzała, przekżyzowana raz , dwa, póltora, tak zachował się do obecnych czasłw strzała dwa razy na krzyż.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-17 03:09:12

Na mayle odpowiadam na portalu. Znak własnościowy tak nazwany, to taki znak, jak byś w ameryce wypalił i naznaczył konia lub krowę.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-17 04:07:28

Dlaczego Wierzbnowie a nie Lisowie. Dlatego że herb Wierzbno wprowadził na tarczę dopiero Jan z Wierzbnej.

- Jan z Wierzbnej - kaszt. ryczyński (1254-1261), wrocławski (1261- 1266) Jan, po bitwie legnickiej porzucił karierę duchowną (1235-1239), gdyż został głową rodziny. Był protoplastą rodu Wierzbnów przyjął do rodzinnego godła lilie francuskich Kapetyngów. Jego syn, X. Henryk z Wierzbna bp. wrocławski (1302–1319), książę nysko-otmuchowski używał a pieczęci biskupij obu herbów Lisa rodowego i Wierzbno rodziny. ..................................................................................................................

1150 r. po. publikacje naukowe

Marek Cetwiński – „Rycerstwo śląskie do końca XIII w. Pochodzenie - gospodarka – polityka”.

s.53.- Widoczne jest używanie dwojakiego rodzaju godeł przez Wierzbnów. Stefan - przedstawiciel pierwszego znanego pokolenia tej rodziny - oraz Andrzej i Szymon bracia Jana z Wierzbnej używali godła strzały 240 podobnie jak niektórzy potomkowie Jaksy kasztelana Wrocławia. Natomiast godłem Jana z Wierzbnej i jego potomków była tarcza podzielona poprzeczną belką na 2 pola: w górnym polu 3 lilie w rzędzie, a w dolnym 3 lilie tworzące trójkąt zwrócony wierzchołkiem w dół 241 . Obydwa herby umieszczono na pieczęci biskupa Henryka, syna Jana z Wierzbnej 242 . Pieczęć biskupa wywołała dyskusję uczonych. Piekosiński sądził, że są to 2 herby jednego rodu, Małecki kategorycznie stwierdził istnienie dwóch „całkiem obcych sobie rodów", zwanych z Wierzbna (przeczą temu wyraźnie przytoczone wyżej dane genealogiczne), a Semkowicz dopuszczał pokrewieństwo hipotetycznie rozdwojonej rodziny243 . W rzeczywistości lilie używane były wyłącznie w najbliższej rodzinie biskupa, strzała zaś stanowiła godło większego organizmu, do którego oprócz Wierzbnów wchodzili potomkowie Jaksy. Zwierzchnik Kościoła śląskiego na pieczęci swej podkreślił z bliżej nie określonych powodów swą przynależność do obydwu wspólnot - rodzinnej i ponadrodzinnej. ..................................................................................................................

Wybacz, może o tym i o Wierzbach Jak przyjdzie czas.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-17 12:55:12

Witam Pani Ewo. Jadę dalej. Teraz Warcisław, Stępota i Stefan. O nich już więcej napisano. Zaczynają pojawiać się Akty kodeksowe i moża coś znaleźć kodeksie dypl. wielkopolskim, tyieckim i inych ziem i klasztorów. I tak tych lisów widzimy w Czerwińsku przy konsekracjii gdzie Lisowie i krewni nadają. ..................................................................................................................

21.05.1161. KDM, T-2, nr 373; s.4.

CCCLXXIII. 21.05.1161 r. w Łeczycy. Bolesław zwany Kędzierzawy ks. polski z Henrykiem ks. sandomierskim, kościołowi św. Marii w Czerwińsku majątki nadają.

Bolesław ks. polski kościołowi Marii Matki Bożej daje; Zaskowy, Pomnichów, Komsin, Parlin z Radoszewicami i Nedan. Henryk tego Bolesława br. rodz. temuż kościołowi daje wieś Zuzola z karczmą Sadin z przyległościami. 21.05.1161 r. obecni, ks.polski Kazimierz z s. Mieszkiem, Odonem w obecności bp. i abp. Jana gnieźnieńskiego, Macieja krakowskiego, Waltera wrocławskiego, Wernera Mazowieckiego, Onolda Kruszwickiego, możni; dominio Jaksa, Świętosław, Zyra, Jan, Sasin, Holk, Gniewomir, Grzegorz, Klemens, Pomian, Stefan z ss. Wszebora, Krystynem i Ottonem, Seboro(Wszeborem), Mantina z br., Marcin Sułkowicz, Przeczysław, Odon, Dobiesław, Racibor, Bezdron, Marcin, Krystyn, Wit, Świętopełk, Wrocisław.

Źr; Kodeks dyplomatyczny Małopolski. T. 2, 1153-1333. Piekosiński, Franciszek; s.4.

< Jan abp.gnieźnieński, Klemens ss. Klemensa, Jaksa i Wit Zdziesławic br. ss. Jaksica Zdziesława?, Warcisław ich br. stryj. a ojc. Stefana Magnusa opiekuna ss. Wszebora.>

..................................................................................................................

21.05.1161 r. ZDŚr. Piek. XXIV; s.99/327.

XXIV. 1161, dnia 21 maja, w Łęczycy. Bolesław Kędzierzawy i Henryk książęta polscy, uposażają kościół N. P. Maryi w Czerwińsku.

Acta sunt hec in consecracione Lanciciensis ecclesie deodecimo ") kalendas Iunii, anno ab incarnacione Domini millesimo C LX I . Presentibus Polonie ducibus Kazimiro e t s) filio ducis Mesconis, Odone, presentibus eciam terre episcopis eiusdem, archiepiscopo videlicet Iohanne Gniezncnsi, Matheo Cracouiensi, Waltero Wratislauiensi, Wernero Mazouiensi, Onoldo Cruszuicieńsi, presentibus eeiam terre nobilibus, scilicet domino Iazone, Spentheslao, Zira, łan, Sassino, Ylik, Gneomirox, Gregorio, Clemente, Pomnano, Stephano cum filiis Wszeboronis, Christino et Ottone, Seboro, Mantina cum fratribus, Martino Sulkowicze, Przeczslao, Udone, Dobeslao, Racibor, Bezdron, Martino, Cristino, Vito, Spenthepolco, Wrocis et aliis qnam plurimis tam clericis, quam laicis. Quicunque autem hcc supradicta dona yiolauerit aut destruxeritim, a Deo et a supradictis episcopis et cuncto clero escommunicatus sit in lioc seculo et in futuro, et in inferno sit possesio eius. Amen.

Źr; „Zbiór dokumentów średniowiecznych do objaśnienia prawa polskiego ziemskiego służących” w Krakowie w drukarni Czasu Fr. Kluczyckiego i Sp. 1897. s.99/327..

< Stefan Magnus opiekun ss. Wszebora wojewoda krak., s. Warcisława. Jan abp. gnieźnieński i Klemens ss. Klemensa, Jaksa i Wit Zdziesławic ss. Jaksica Zdziesława?, Warcisław ich br. stryj. > ..................................................................................................................

Świętosław wystepujacy po ksieciu Jaksie to jego szwagier brat Agapei dzieci Piotra Włostowicza.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: ewa,anna Dnia: 2019-10-17 16:32:22

Panie Marku..znalazł Pan rewelacje. Jeszcze nie skończyłam, ale tak od razu patrze co tam znajde w necie. I jako ciekawostkę znalazłam iż ktoś dochodzi skąd ulica w Gdańsku imieniem Świętopełka nadana (szkoda , że nie podał źródła, czy wszystko jest zgodne z prawdą?):

Czy pod nazwami gdyńskich ulic znajdą się wyjaśnienia, kim byli ich patroni? Z taką propozycją wyszedł Henryk Wiszniowski z Towarzystwa Przyjaciół Orłowa. Wspierając tę cenną inicjatywę portal 3miasta rozpoczął na łamach Życia Orłowa cykl prezentujący patronów gdyńskich ulic. Wyjaśnienie imienia Świętopełka okazuje się jednak zawiłe.

Tabliczki z nazwami oraz krótkimi wyjaśnieniami "kto jest kim" znajdują się przy ulicach niemieckich, czeskich, a także wejherowskich. Wbrew pozorom, wiedza o patronach – nawet tych popularnych - wcale nie jest powszechna. Dlatego pomysł, by pod nazwami ulic znalazły się dodatkowe tabliczki z informacją, kim była osoba wyróżniona w taki sposób, jest niezwykle cenny i potrzebny.

Jednej z ulic w Orłowie patronuje Świętopełk. I już na początku mogą pojawić się problemy. Bowiem historia przywołuje wielu książąt o tym imieniu. Świętopełk I Morawski był władcą Wielkich Moraw w latach 870-894, Świętopełk II Morawski - władcą Księstwa Nitrzańskiego w latach 894-906. A może chodzi o Świętopełka Mieszkowica, syna Mieszka I i Ody? Bo chyba nie o Świętopełka I Przeklętego, wielkiego księcia Rusi Kijowskiej i zięcia Bolesława Chrobrego? Wśród władców o tym imieniu występuje także Świętopełk II Michał, książę kijowski oraz Świętopełk II - władca Czech w latach 1107-1109, a także Świętopełk II Wielki, książę Pomorza Gdańskiego, który żył i rządził w XIII w.

Zakładamy jednak, że orłowskiej ulicy patronuje Świętopełk, książę pomorski, władca z początków wieku XII. Jego imię to starodawne, a obecnie rzadko spotykane, imię słowiańskie. Oznacza "święty" (czyli "silny, mocny") "pułk" (czyli "oddział, pułk").

Pomorski książę był synem Świętobora, z którym prawdopodobnie został około 1106 r. wypędzony z Pomorza. Jednak po zwycięstwie nad Pomorzanami, odniesionym 10 sierpnia 1109 r., Bolesław III Krzywousty, książę Polski, nadał Świętopełkowi miasto Nakło. Próby prowadzenia samodzielnej polityki sprowadziły na księcia w 1112 r. najazd wojsk polskich. Po trzymiesięcznym oblężeniu Nakła Świętopełk zapłacił Krzywoustemu okup. W 1113 r. ponownie wystąpił przeciw Krzywoustemu, czym sprowokował jego wyprawę. Polski książę zajął najpierw Wyszogród, a następnie Nakło.

Dalsze losy Świętopełka nie są pewne. Wiadomo, że w 1119 r. Bolesław III Krzywousty pokonał dwóch książąt pomorskich, z których jednego wygnał, a drugiego wziął do niewoli. Sądzi się, że jednym z nich mógł być Świętopełk. Natomiast z 1121 r. pochodzi informacja o śmierci Świętopełka, księcia odrzańskiego. Według części badaczy był to właśnie Świętopełk, syn Świętobora. Inni z kolei identyfikują księcia odrzańskiego ze Świętopełkiem - księciem Chyżan, którego ziemie w 1121 r. najechał saski książę Lotar z Supplinburga.

W każdym bądź razie imię tego księcia owiane jest tajemnicą, z której część ginie w mrokach historii.

Czytam dalej Panie Marku Pana wpisy

Pozdrawiam


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: ewa,anna Dnia: 2019-10-17 16:38:16

No i podaje link chyba o też naszym Swietopełku

Gdzie rezydował Świętopełk dux odrensis? Przyczynek do badań struktury politycznej Pomorza w pierwszej połowie XII wieku

https://www.academia.edu/36977682/Gdzie_rezydowa%C5%82_%C5%9Awi%C4%99tope%C5%82k_dux_odrensis_Przyczynek_do_bada%C5%84_struktury_politycznej_Pomorza_w_pierwszej_po%C5%82owie_XII_wieku

Też podaje jako ciekawostkę (bo chyba nic nowego nie wnosi..ale kto wie)


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-19 03:23:12

Gdzie rezydował ŚWIETOPEŁK tego nikt nie wie. Lenna akielskie to z pewnoscią część jego włości. Z tych nikłych zapisek kronikarzy widać że był bitny więc mógł być wszędzie ale mial dzieci i z pewnością żonę moze kilka. W Nakle ? dopuki był spokojny, później z pewością gdzieś za Odrą gdzie mógł czuć się bezpiecziejszy. Na pewno żonę miał nie z prostego rodu, więc jakieś księstwo jeszcze wtedy za nim stało. Zobacz Jęśli Jaksa, Ja myślę że jego wnuk był księciem Kopanicy (Berlin) księstwa Jak duże nasze województwo, po ciotce(zatem Jaczo, książę polski, siostrzeniec króla Henryka [Przybysława]) i stawiał opór w walce z ALB.Niedźwiedziem Brennę, Brandenburg to jego dziad jeden i drugi z pewnoscią nie byli jakimiś szarakami. Zatem z pewnością wukowie Świętopełka pokazali się w Polsce rozdzielonej z ogromnymi majatkami Jaksa w małopolsce, sląsku (był wojewodą wrocławskim), Klemens i Jan Abp. tamże, Stefan wojewoda, kaszt. Krakowski tamże oraz w sieradzkim, majątki, Majątki Mikory ogromne a iych też.Jego potomkowie rządzli królestwem - Stefan Magnus i Mikołaj wojewodowie i Pełka biskup krakowski. Jaksie kto pomagał w zdobyciu Brenny Lisowie rycerze polscy, bo kto mógł zdobyć się na taką wyprawę, tylko książęta i królowie. .. Dobrze o nich nie teraz. .. Gród świetopełka z pewnoscią za Odrą, nie wiem gdzie. Są publikacje ale to tylko gdybania.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-19 04:00:33

Dalj idą synowie SWIĘTOPEŁKA, Msciwój, Klemes, Bodzęta, Zdziesłw Jaaksic. Po Klemesie widzę Klemesa i Jaa bp. i abp. po Bodzecie - Smił po nim Grzymisław i Sobiesław I, po Jaksicu - Mikora, Jaksa, Krechora. Po Mściwoju Stefan I bp.lubuski, (Lubusz też był za Odrą),Stepota i Warcisław. Tu już mozna znalesc akaty.

......................................................................................................................

X.Stefan bp. lubuski. Po Berardzie był drugim bp. na Lubuszu, po 1133 r. Stefan w aktach pojawił się raz, jako świadek dokumentu Bolesława Kędzierzawego z 22 VI 1149, zm. Wincentego na Ołbinie we Wrocławiu. Dzień jego śmierci podaje pod 4 IV Nekrolog tamtejszego klasztoru. On chrzcił brata stryj. Jaksę.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: ewa,anna Dnia: 2019-10-21 13:02:46

No to rzeczywiście Panie Marku jest mnóstwo różnych koncepcji co do powiązania naszego Siemomysła z Piastami. Ale rozumiem, że Pan jest za ideą po mieczu. Z tego zaś by wynikało,że nasz prapradziad to Mieszko, a praprababka Oda...tylko z którego syna...Swiętopełka Mieszkowica? Czy jednak z Dobrawy?

Ściągnęłam sobie Anonima, tę część o Bolesławie III. Zastanawia mnie dlaczego w tłumaczeniu używa nazwy "niemcy"...i to z małej litery. Czy rzeczywiście już wtedy Słowianie odróżniali inaczej mówiących.. jako niemcy? Przecież pojęcie "Niemcy" istnieją dopiero od 1871. I czy to nie jest złe tłumaczenie Galla Anonima...czy czytał Pan oryginał?

To tak przy okazji naszych przodków...jeśli można Panie Marku zapytać, co Pan o tym sądzi.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-21 18:54:02

Z Świetopełka tak myślę i Ody. A w Dagome nie ma Pomorza w granicach Polski (Lechii) bo tak też nazywano polskę do czasów Kazimierza.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-21 19:18:33

Niemcy- Piszę na szybko, mogę się pomylić, ą ę też nmi nie wchodzi zawsze. przepraszam za błędy. Nie używam poprawiacza bo kopiuję staropolskie teksty lub używam starych zwrotów i wychodzą cyrki.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-21 13:21:54

Witam.- Warcisław s. Msciwoja. Był br. Stepoty i Stefana bp. Lubuskiego. Jego syem był Stefan I Magnus (od którego idą linie Lisów krzlowska, koziegłowska Bechcicka,) i Adrzej podawany przez niektórych historyków (według mnie nie, Andrzej z Wierzbna był wn. Warcisława). Jako jede z Baronów królestwa wastępował 21.05.1161 r. w Łeczycy na dokum. Bolesława Kędzierzawego nadającemu majątki kościołowi św. Marii w Czerwińsku. ......................................................................................................................

21.05.1161 r. ZDŚr. Piek. XXIV; s.99/327.

XXIV. 1161, dnia 21 maja, w Łęczycy. Bolesław Kędzierzawy i Henryk książęta polscy, uposażają kościół N. P. Maryi w Czerwińsku.

Acta sunt hec in consecracione Lanciciensis ecclesie deodecimo ") kalendas Iunii, anno ab incarnacione Domini millesimo C LX I . Presentibus Polonie ducibus Kazimiro e t s) filio ducis Mesconis, Odone, presentibus eciam terre episcopis eiusdem, archiepiscopo videlicet Iohanne Gniezncnsi, Matheo Cracouiensi, Waltero Wratislauiensi, Wernero Mazouiensi, Onoldo Cruszuicieńsi, presentibus eeiam terre nobilibus, scilicet domino Iazone, Spentheslao, Zira, łan, Sassino, Ylik, Gneomirox, Gregorio, Clemente, Pomnano, Stephano cum filiis Wszeboronis, Christino et Ottone, Seboro, Mantina cum fratribus, Martino Sulkowicze, Przeczslao, Udone, Dobeslao, Racibor, Bezdron, Martino, Cristino, Vito, Spenthepolco, Wrocis et aliis qnam plurimis tam clericis, quam laicis. Quicunque autem hcc supradicta dona yiolauerit aut destruxeritim, a Deo et a supradictis episcopis et cuncto clero escommunicatus sit in lioc seculo et in futuro, et in inferno sit possesio eius. Amen.

Źr; „Zbiór dokumentów średniowiecznych do objaśnienia prawa polskiego ziemskiego służących” w Krakowie w drukarni Czasu Fr. Kluczyckiego i Sp. 1897. s.99/327..

< Stefan Magnus opiekun ss. Wszebora wojewoda krak., s. Warcisława. Jan abp. gnieźnieński i Klemens ss. Klemensa, Jaksa i Wit Zdziesławic ss. Jaksica Zdziesława?, Warcisław ich br. stryj. >. ..................................................................................................................

21.05.1161. KDM, T-2, nr 373; s.4.

CCCLXXIII. 21.05.1161 r. w Łeczycy. Bolesław zwany Kędzierzawy ks. polski z Henrykiem ks. sandomierskim, kościołowi św. Marii w Czerwińsku majątki nadają.

Bolesław ks. polski kościołowi Marii Matki Bożej daje; Zaskowy, Pomnichów, Komsin, Parlin z Radoszewicami i Nedan. Henryk tego Bolesława br. rodz. temuż kościołowi daje wieś Zuzola z karczmą Sadin z przyległościami. 21.05.1161 r. obecni, ks.polski Kazimierz z s. Mieszkiem, Odonem w obecności bp. i abp. Jana gnieźnieńskiego, Macieja krakowskiego, Waltera wrocławskiego, Wernera Mazowieckiego, Onolda Kruszwickiego, możni; dominio Jaksa, Świętosław, Zyra, Jan, Sasin, Holk, Gniewomir, Grzegorz, Klemens, Pomian, Stefan z ss. Wszebora, Krystynem i Ottonem, Seboro(Wszeborem), Mantina z br., Marcin Sułkowicz, Przeczysław, Odon, Dobiesław, Racibor, Bezdron, Marcin, Krystyn, Wit, Świętopełk, Wrocisław.

Źr; Kodeks dyplomatyczny Małopolski. T. 2, 1153-1333. Piekosiński, Franciszek; s.4.

< Jan abp.gnieźnieński, Klemens ss. Klemensa, Jaksa i Wit Zdziesławic br. ss. Jaksica Zdziesława?, Warcisław ich br. stryj. a ojc. Stefana Magnusa opiekuna ss. Wszebora.>

..................................................................................................................

W opracowanniach naukowych i publikacjach historycznych, ..................................................................................................................

1149 r. Publikacje, prace naukowe.

Aż dziw bierze, że nauka, ustalając pochodzenie matki Jaksy, nie wyciągnęła żadnych wniosków na temat pochodzenia po mieczu tej ważnej postaci. Ważne są też krajowe koligacje rodzinne Jaksy, które umożliwiły Januszowi Bieniakowi zaliczyć go do kręgu rodzinnego abpa Jana Gryfity, jak dostrzeżona tradycja takiego związku514. Jako dominus występuje także w źródłach dyplomatycznych. Niektóre z nich są pomocne w rozwiązywaniu koligacji rodzinnych Jaksy. I tak w dokumencie wystawionym we Wrocławiu w 1149 roku odnaleźć można: comitibus autem domino Jaxa, Michora [Mikora, domniemany przez M.L. Wójcika brat Jaksy, zob. dalej], Clemente [Klemens Gryfita, brat stryjeczny Jaksy], Vrotis [Wrocik, założyciel krzelowskiej linii Lisów, inny stryjeczny brat Jaksy]515. W 1153 roku na dokumencie wystawionym w Brzeźnicy koło Jędrzejowa czytamy w liście świadków: dominus Iaczo, Michora […], Nicholaus tribunus [Mikołaj Stępocic, bratanek Wrocika, z poprzedniego dokumentu, wojewoda krakowski]516. W dokumentach jędrzejowskich z 1168 roku mamy takich świadków: Jaczo, […] Stephanus [Stefan lub Szczepan Stary, syn Wrocika, wraz z synami], Nicolaus frater Stephani [Mikołaj, wojewoda, zob. wyżej, B. Śliwiński ostatecznie twierdzi, że stryjeczny, zob. Stefan Stary, wyżej], Clemens, Johannes [bracia Klemens i abp Jan]517. W kolejnym z tych dokumentów pośród świadków wymieniono Jaksę pod zniekształconym imieniem dominus Aiax, […] Stephanus, Iohannes, Clemens518. Janusz Bieniak zajmował się także pokrewieństwem Jaksy z Lisami i Wierzbnami (ale jego ustalenia podam w dalszych publikacjach)519. Z powodu znajomości

Źr; Rodowód pierwszych Piastów wielkopolskich (potomstwo Mieszka III Starego i jego synów) na tle rodowodu książąt pomorskich.- Studium historycznoprawne i genealogiczne, Tomasz Kruszewski. s.110-111.

< Warcisław, Stępota Jaxa, Michora, brbr. stryjeczni po Msciwoju i N.Jaksicu (Zdzieslaw). Klemens i Jan bp.wrocławski ss. Klemensa ich br.>


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-21 14:39:47

W tym akcie występują wszyscy stryjeczni Warcisława. ......................................................................................................................

22.06.1149. Codex diplomaticus Silesiae, nr 25.

22.061148 r. Wrocław.- dokument Bolesława Kędzierzawego z 22.06.1149 r.

- Bolesław Kędzierzawy książę polski czyni nadania na rzecz klasztoru NPMarii i św. Wincentego we Wrocławiu, wymieniając imiennie nadane wsie, zatwierdza darowizny na rzecz klasztoru różnych możnowładców i swych poprzedników, oraz darowiznę dziesięcin, dokonaną przez biskupów wrocławskiego i krakowskiego „Comes Petrus fundator ecclesie Virbeno, Odram, Crescenicam dedit et Olauam. In montibus Pachozlauus villam dedit et molendinum in Dobra. Vlostonissa comitissa dedit aliam. Sandiuoius Sveccino, …

Johannes Wratislauiensis episcopus omnium villarum istarum et decimas usibus ecclesie supradicte incommutabiliter ampliavit et Matheus episcopus decimam in Laurencit, quam antecessores sui donaverunt, sub anathemate confirmavit. Acta sunt hec in consecracione ecclesie et sub anathemate confirmata anno ab incarnacione domini M°C XLVIIJJ° presentibus episcopis Johanne Wratislauiensi, Matheo Cracouiensi supramemoratis et Steffano Lubucensi, comitibus autem domino Jaxa, Michora, Clemente, Vrotis, Theodoro et Crisano.”

Źr; Instytut Historii Polskiej Akademii Nauk. Kodeks dyplomatyczny Śląska - wydał Karol Maleczyński. Tom I obejmujący lata 971 - 1204. Wrocław 1951-56, Zakład Narodowy im. Ossolińskich - Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk.

< X.Jan bp.wrocławski br. rodz Klemensa, Jaxa, Michora, br.rodz. i Warcisław, Stefan bp.lubuski, brbr.stryj. X. Jana bp.wrocławskiego. Wszyscy wn. Świętopełka II, po Mściwoju, Klemensie i NN Jaksicu.>.........................................................................................................

Wakcie wystepuje jeszcze adajaca ż Piotra Własta, tesciowa Jaksy, i Pakoslaw, którego synów opiekunem był Stefa I Magnus.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-21 18:47:38

Stępota syn Mściwoja, br. Warcisława i Stefana bp. Lubuszkiego. Miał ss. Mikołaja wojewodę krakowskiego (nastepcę Stefana), Pełkę bp.krakowskiego, i Wojciecha. Ci z Wcześiejszym Stefanem kierowali krajem wprowadzali i zrzucali książąt z tronu, toczyli wojny i kierowali polityką książat. Teraz Akty. .....................................................................................................................

1163 r. ZDŚr. Piek. XVI; s.107/335.

XXV. 1163, w Krakowie. Kazimirz książę krakowski, sandomirski i całej Polski, Wichfrydowi, synowi Borgosza a wnukowi Lamfryda, margrabiego marchii kolońskiej, grody Sącz, Oświęcim i Siewierz na dożywocie nadaje. Świadkowie; Zyra wojew. Mazowsza, Mikołaj s. Stepoty, Papibor(Ratibor?), Vitalis, Sulislaw, Sułek Niedźwiedzki, Florian.

Ów przywilej Kazimirza Sprawiedliwego z r. 1163 został podrobiony.

Źr; „Zbiór dokumentów średniowiecznych do objaśnienia prawa polskiego ziemskiego służących” w Krakowie w drukarni Czasu Fr. Kluczyckiego i Sp. 1897. s.107/335.

< Stępota br. Warcisława ss. Mściwoja.>. ..................................................................................................................

1176. ZDŚr. Piek. XXXVIII; s.137/365.

XXXVI, XXXVII. 1176. - Mieszek (Stary) książę polski, potwierdza nadanie wsi Radziejowa klasztorowi mogilnieńskiemu, przez księżnę Salomeę uczynione.

XXXVI. Anno incarnationis Domini millesimo centesimo tertio (s) ego Mesco dux Polonie reąuirens ecclesie sancti Johannis Euangeliste priuilegia in Muglyn ') sub tempore domini Bogumili eiusdem ecclesie abbatis, inter cetera inueni ąuoddam priuilegium de yilla Badeow a) matris nostre, nomine Salomea, continens sic:

- (Tu następuje przywilej ks. Salomei z r. 1138/1144, N. VII). Ego vero Mesco dux Polonie diligenter notatis omnibus, que in priuilegio superiori scriptą sunt, aduocato ad me inni memorato monasterij mei abbate, percunctatus sum eum, si eo iure, quo confirmauerat mater mea sui priuilegij iam dieto tenore et excommunicatione grani subterposita, yillam Ha deo w legitime possideret ? respondit, se nimis lesum in subtractione predicte ville a quibusdam meis hominibus: Milchone, Swecha, Kotkone, filiorum Młode et Lubasse atque aliorum camerariorum in circuitu, qui eandein per concessum ipsius antecessorum, petitionis causa uxoris fratris mei ducis Casimiri, iam longo tempore coluerunt. Sed quia iuris est Polonie cunctarumque terrarum, testimonio idoneo quecunque incerta atque dubia ad cognitionem yeritatis manifeste perducere, citati ad meam audientiam predicti rustici ab abbate, nulla sufficienti adfirmatione yerborum de obsessa villa se poterant expedire: visum est michi meisque baronibus iusto iudicio, ut idem abbas B. predecessorem suum dominum Arnoldum episcopum Lubuscensem ad certificandam rei yeritatem presignato tempore statueret. Qui yeniens in sepedictam yillam cum nostris nuntijs, yidelicet Alberto de Dysz :i) et fratre eius Roslauo, Bodlislano subcamerario, Targossa, NassebUdo camerarijs alijsąue, coram omni yicinitate Radeow tam nobilium, ąuam simplicium iuxta fi dei catholice censuram in yerbo Dei testificatus est: yillam eandem cum his omnibus sortibus, quas supradicti famuli mei oecupauerant, esse beati Johannis per totum, sicut et in superioribus repereram, adiieiens, per sue manus indicium confirmans auctoritate beati Petri sanctiąue Johannis yillam Radeow terminos habere cum Bythom 4), cum Paulo filio Huponis, cum yilla Czestkonis, cum Petro filio Jacussonis, cum yilla Andree Sambor, cum Skibino, cum Plaucis, cum Prozóuino 5) et excommunicans per Deum celi terreąue conditorem eum, ąui yellet ct ąui consentiret hoc postmodum priuilegium aliąuoties sine consensu abbatis et fratrum infringere. Feciąue ego Mesco dux Polonie hoc meum confirmatorium testamentum super his omnibus tam scripto, ąuam sigillo, tum etiam testimonio vero atąue idoneo hic superscripto, concedens non solum Radeow per Cuiauiam, sed et omnibus yillis per Poloniam sancto Iohanni in Muytin spectantibus magnam ab omni meo iure meorumąue successorum in omnibus libertatem, confirmans hoc excommunicationis yinculo superiori, si ąuis hec post nos attemptauerit infringere, ąuamdiu mundus steterit. Hi sunt test,es, ąuorum fuit presentia tunc, ąuando dominus Arnoldus episcopus perliibuit testimonium: Petrus Magnus filius Wszcheborii palatinus Cuiauiensis et castellanus Crusuiciensis, Simon filius Degnonis, Petrus filius Iacussonis, Nicolaus filius Stupote, Boguslaus filius Naslai, Iohannes canonicus Krusviciensis, Walterus canonicus, Pancratius sacerdos, Fulco sacerdos, Arnist (Arnusch) sacerdos, Bozislaus (Boleslaus, Boryslaus) filius Lutuini (Ludzmini, Lucuni), Beni (Ben), Bozislaus (Borislaus), Martinus, Yitoslaus, Puten, Precslaus (Predeslaus), Iohannes filius Roslai (RozdaliJ, Andreas, Petrus, Sebastianus, Wsebor, Masło, Cragsa (Kraysza) et alij ąuam plurimi.

..................................................................................................................

Darowizna Radziejowa w orgiale tam są dwa akty, podałem jeden. Teraz trochę fiszek publikacji historycznych.....................................................................................................

1113 -1125. publikacje, materialy historyczne.

Tomasz Kruszewski Uniwersytet Wrocławski Rodowód pierwszych Piastów wielkopolskich (potomstwo Mieszka III Starego i jego synów) na tle rodowodu książąt pomorskich Studium historycznoprawne i genealogiczne. Mściwuj, jak domniemywa Edward Rymar, jest protoplastą rodu Lisów i tak należy to rozumieć, gdyż od jego dwóch starszych synów (Stępoty i Wrocika, czyli Warcisława) pochodzą już dwie główne linie rodu: irządzka i krzelowska. Ród Wierzbnów powstał zaś od najmłodszego syna Mściwuja - Andrzeja489. O Mściwoju zachowała się tylko jedna lakoniczna wzmianka, określająca go jako jednego z pierwszych (wraz z żoną) dobroczyńców opactwa Najświętszej Marii Panny w Lubiniu (Wielkopolska)490. Pojawia się on w latach 1113-1125. Imię Mściwuj niektórzy piszą w formie Mściwój, jest ewidentnie imieniem zachodniosłowiańskim i wywodzi się z książąt pomorskich.

490 MPH, t. V, Księga bracka opactwa Najświętszej Marii Panny w Lubiniu, Mistiuuy cum uxore, s. 575. Nekrolog Lubiński, ibidem, s. 102, data 15 X (rok nieznany). Omawia to E. Rymar, Rodowód…, t. I, s. 102.

Źr; Tomasz Kruszewski Uniwersytet Wrocławski Rodowód pierwszych Piastów wielkopolskich (potomstwo Mieszka III Starego i jego synów) na tle rodowodu książąt pomorskich Studium historycznoprawne i genealogiczne. Wrocław 2017. Prace Naukowe Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. ISBN 978-83-65431-74-5 (druk) ISBN 978-83-65431-75-2 (online) s.106.

< Stępota i Warcisław ss. Mściwoja. W aktach Stupotae, Vrotis,>

..................................................................................................................

1149 r. Publikacje, prace naukowe.

Aż dziw bierze, że nauka, ustalając pochodzenie matki Jaksy, nie wyciągnęła żadnych wniosków na temat pochodzenia po mieczu tej ważnej postaci. Ważne są też krajowe koligacje rodzinne Jaksy, które umożliwiły Januszowi Bieniakowi zaliczyć go do kręgu rodzinnego abpa Jana Gryfity, jak dostrzeżona tradycja takiego związku514. Jako dominus występuje także w źródłach dyplomatycznych. Niektóre z nich są pomocne w rozwiązywaniu koligacji rodzinnych Jaksy. I tak w dokumencie wystawionym we Wrocławiu w 1149 roku odnaleźć można: comitibus autem domino Jaxa, Michora [Mikora, domniemany przez M.L. Wójcika brat Jaksy, zob. dalej], Clemente [Klemens Gryfita, brat stryjeczny Jaksy], Vrotis [Wrocik, założyciel krzelowskiej linii Lisów, inny stryjeczny brat Jaksy]515. W 1153 roku na dokumencie wystawionym w Brzeźnicy koło Jędrzejowa czytamy w liście świadków: dominus Iaczo, Michora […], Nicholaus tribunus [Mikołaj Stępocic, bratanek Wrocika, z poprzedniego dokumentu, wojewoda krakowski]516. W dokumentach jędrzejowskich z 1168 roku mamy takich świadków: Jaczo, […] Stephanus [Stefan lub Szczepan Stary, syn Wrocika, wraz z synami], Nicolaus frater Stephani [Mikołaj, wojewoda, zob. wyżej, B. Śliwiński ostatecznie twierdzi, że stryjeczny, zob. Stefan Stary, wyżej], Clemens, Johannes [bracia Klemens i abp Jan]517. W kolejnym z tych dokumentów pośród świadków wymieniono Jaksę pod zniekształconym imieniem dominus Aiax, […] Stephanus, Iohannes, Clemens518. Janusz Bieniak zajmował się także pokrewieństwem Jaksy z Lisami i Wierzbnami (ale jego ustalenia podam w dalszych publikacjach)519. Z powodu znajomości

Źr; Rodowód pierwszych Piastów wielkopolskich (potomstwo Mieszka III Starego i jego synów) na tle rodowodu książąt pomorskich.- Studium historycznoprawne i genealogiczne, Tomasz Kruszewski. s.110-111.

< Warcisław, Stępota Jaxa, Michora, brbr. stryjeczni po Msciwoju i N.Jaksicu (Zdzieslaw). Klemens i Jan bp.wrocławski ss. Klemensa ich br.>

..................................................................................................................

Waktach późniejszych Mikłaj, Pełka i Wojciech często wystepowali jako ss. Stępoty, lub z patrominikiem Stepocic. Więcej aktów przedstawię przy ich imionach. Tłumaczenia z łaciny w wiekszości moje więc przepraszam za jakieś niedociągniecia.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-21 20:11:41

Wojciech s. Stepoty, jego, s. Racibor. Myślę że najmłodszy z ss. Stepoty, do urzędów dochodził powoli, Pelnił urząd wojewody sandomierskiego i kasztelanna lubelskiego, a także wojewody wiślickiego. Po smierci Leszka Białego stał u boku ks. Grzymisławy. Akty; ......................................................................................................................

1206 r. KDM, T-1, nr 4; s.9.

IV. 1206 r. Leszek ks. polski donacje wsi przez magistra Wincentego prepozyta sandomierskiego wsi Okalina i Gojców, mnichom Cystersom sulejowskim zatwierdza.

Świadkami wystawionego dokumentu byli; Henryk abp. krakowski bp. Fulko, bp. płocki Gedeon, bp. kujawski Ogierius (Ogierz), kanclerz Iwo, br. z Jędrzejowa Viadrus, br.de Camena Guido, br. z Koprzywnicy Stach, z Św. Krzyża br. de Monte Caulo Szymon, Piotr dziekan, Jan Cantor, comes Wojciech, comes Pakosław, Jakub, Jakub, Adam, Dobiesław, Zudo, Bernard, Piotr, Dobiesław, Zulaza(Żelisław).

Źr; Kodeks dyplomatyczny Małopolski. T. 1, 1178-1386. Piekosiński, Franciszek; s.9.

< krakowski bp. Fulko i Wojciech kaszt. wislicki, sandomierski br.rodz. ss. Stepoty.>

..................................................................................................................

23.05.1224 r. KDM, T-1, nr 10 ; s.16.

X.- 23.05.1224 r. Korytnica. Na Kolokwium w Korytnicy Leszek książę polski opactwu Cystersów w Jędrzejowie wieś Czaczów nadaje. Leszek ks. polski zatwierdza i nadaje wieś Czaczów, którą to wieś Piotr wojski gnieźnieński dał braciom Jędrzejowskim. Działo się 23.05.1222 r.(1224) na zjeździe panów krakowskich i sandomierskich, obecni, Pakosław wojew. sandomierski, Mszczuj kaszt. zamku, Pakosław junior kaszt. wiślicki, Dobiesław kaszt. małogoski, Strzesz cześnik, Hualislaus (Iualislaus) kaszt. sądecki, Mirosław kaszt. połaniecki, Wojciech kaszt. lubelski. Świadkowie strony bp. Iwona, zatem, Lidfridis ojc. z Tyńca, Grzegorz o. z Witowa, Wisław dziek. kośc. krakowskiego, Gimbert schol. kość. sandomierskiego, Fulko kantor gnieźnieński, Błażej archidiakon z Lublina, Maciej podkanclerz książęcy.

Źr; Kodeks dyplomatyczny Małopolski. T. 1, 1178-1386.. Piekosiński, Franciszek; s.16.

< Mścigniew, Msciwój s. Stefana kasztelana krakowskiego, (Mikołaja?), Wojciech s. Stępoty.>. ..................................................................................................................

1224 r. Żywot Prand. akt nr 12; s.210, s.217.

12, Leszek Biały, przyznaje Iwonowi biskupowi krakowskiemu prawo do bobrów na rzece zwanej Czarna. (z Dyplomatu) Ego L. (Lestco) dei gratia dux cracouiensis notum facio tam presentib; quam futuris. quod dnus Yuo cra couiensis episcopus heres de consca in colloquio super sychodnas obtinuit castores in fluuio carna. a semita que tendit in soblou Super flumen carna. comite streccone mediatore existente. qui euocata uicinia uerum didicit ab ea. et eo referente in colloquio. lata est sentencia pro dno epo Y. coram me et meis baronibus. Palatino marcone. Comite pancoslauo. Comite ostasio. Comite mistuio Comite dobesio. Comite preduoio. Comite haulislauo. Comite dersislauo. Comite dirsicraio. Comite sandone. Co mite Wenceslauo. Comite budislauo. pancoslauo et floriano filiis alberti. Johannę filio clementis. Wogteho filio stapote. Comite setegio. Comite segota. Comite dobrogo sto. Comite miroslauo et fratre cuius hualisio. Thoma filio bogute. Clericis uero hijs. Abbate de caluo monte lutfrido. Abbate Nycholao de setehou. Abbate preiecto de suerinec. Abbate gregorio de busk. Dno Nycholao cancel lario. Dno andrea scolastico sandomirien. Dno Nycholao archidiacono cracouien. Dno Johanne archidiacono sando mirien. Dno Justino pposito Wislicien. DnoWislauo decano cracouien. Dno radulfo cantore cracouien. Dno pantislauo custode cracouien. Dno gregorio decano Santi floriani.

źr; Żywot Błogosławionego Prandoty z Białaczowa biskupa krakowskiego napisał X.Mateusz Gładyszewicz. Kraków w drukarni Uniwersytetu Jagielońskiego. 1845, s.217.

< Wojciech Stepocic br. Mikołaja wojew. krak. Msciwój miał br. Gembarta kanonika krakowskiego, ss. Mikołaja woj. krak.> ..................................................................................................................

12.05.1228 r. KDM T-2, nr 395; s. 39.

CCCXCV.- 12.05.1228 r. Grzymisława ks. sandomierska zezaje, iż Sulislawa wd po Marcinie połowe wsi Dzieżkowek panom rycerzom sprzedała. Domina Grzymislawa ks.sandomierska oraz Pakoslw wojew, Strzeszko, cześnik, Wojciech s. Stępoty, Krzesław cześnik II, Przecław comes z Czechowa, Felec i Wojciech br, Jana s. Przeclawa, Mściwoj kaszt. wiślicki, Zdzislaw s. Włosta, Piotr s. Dobieslawa, Wielislaw s. Sobiesęda, Mikolaj, Jaszko, Budziwoj podkom.wojewody, Boguslaw de Kargow podkomorzy Wojciecha kaszt. lubelskiego, Sulisław de Kargow, Bogus de Mazowia, Boguslaw z Rawy, Tomasz de Midłów, Bertold, Piotr s. Hrostla, Falislaw s. Ludgiera, Tomasz siostrzeniec wojew, Dobieslaw s. Wojsława, Przybysław s. Przybysława, Krystyn s. Mlodote, Stefan s. Romana, Szczodr s. Henryka, Krystian s. Puczyslawa, Sulisław Guba, Bogusław podczaszy com, Strzeszka, Janek s. Cherubina, Ramolt i Eustachy ss. Serafina, Janusz i Piotr ss. Magnusa, Magnus s. Walkunonis, Mikolaj s. Krzysztofa, Krystyn s. Raclwa, Wojciech Witas, Janek s. Lambin, Janek magister klaszt.ze Skaryszewa, Gotfryd nastepca Surinusa ze wsi Skaryszew, Bogufał s. Ratsulonis, Wojciech i Vitss. Vignani, Bogdas s. Mluyonis, AD 1228 dom. Grzymislawa na zjeździe z ss. Romana i wojwodami i kasztelanami.

Źr; Kodeks dyplomatyczny Małopolski. T. 2, 1153-1333. Piekosiński, Franciszek; s39.

< W Skaryszewie, doszło do spotkania pomiędzy księżną-regentką i jednym z Romanowiczów, nie wymienionym z imienia, (Wasylko, lub Daniel ks. włodzimierski,(więził jej br. Jarosława). (może Stefanem?) Prawdopodobniejsze jest jej spotkanie z Wasylkiem i Danielem, w celu omówienia pomocy zbrojnej, udzielonej Danielowi w tymże 1228 roku już latem. Wojciech w dok. nazwany jest synem Stępoty i podczas obecności na wiecu w Skaryszowie nie pełnił żadnego urzędu. Uczestnictwo w tym zjeździe wskazuje, iż po przejęciu przez Władysława Laskonogiego opieki nad Bolesławem Wstydliwym, Wojciech znalazł się w księstwie sandomierskim, u boku ks. Grzymisławy.>

< Wojciech Lis kaszt lubelski s. Stępoty wn. Mściwoja. Mściwoj kaszt. wiślicki s. Mikolaja wojew krak. Lisowie.>

..................................................................................................................

Fiszki publikacji prac; ..................................................................................................................

1224 r. publikacje, prace naukowe.

Przyp.46 .O braciach Bogusława informują badacze cyt. w przyp. 44 i 45, ze swojej strony dodajemy tu Wojciecha (I) na podstawie wpisu do księgi brackiej lubińskiej. Księga bracka i nekrolog opactwa Panny Marii w Lubiniu, wyd. Z. Perzanowski, Monumenta Poloniae Historica series nova [dalej cyt: MPH s. n.], t. IX, cz. 2, Warszawa 1976, s. 14. Wojciech (I) i Wojciech (II) wpisani tu zostali obok swego brata stryjecznego Szczepana Wincentowicza i zwraca uwagę krótkotrwały kult św. Wojciecha w rodzie Lisów, imię to bowiem nosił współcześnie także syn Stępoty, wojewoda sandomierski.

Źr; Błażej Śliwiński - Ród Lisów w Rocznikach Jana Długosza. Przyp.nr.46

< X. Bogusław, X. Wojciech, kanonicy, kaclerze krakowscy, Wojciech I z Mstyczowa?(1224 r.), Andrzej kaszt.bytomski, to br.rodz. ss. Stefana II z Książa, wnwn. Stefana I Magnusa kasztelana i wojew krakowskiego po Warcisławie. Wojciech, br. rodz. Mikołaja wojew i Pełki biskupa, ss. Stępoty. Stępota to br. Warcisława. Stefa Wincentowicz s. Wincetego wn. Stefana I Magnusa. > ..................................................................................................................

1227 r. Publikacje, książki.

„RYCERSTWO POLSKIE WIEKÓW ŚREDNICH” FRANCISZEK PIEKOSINSKI,

(cyfry przed imionami np. 1953 – Kolejność postaci, bez względu na ród.)

(cyfry rzymskie po imieniu np. Klimunt XXIV Mścigniewicz,- XXIV-24 osoba o imieniu Klemens bez względu na ród do jakiego należy.)

s.724.- Stefan I stolnik występuje w latach 1161 do 1177. Racibor XII Wojciechowicz, występuje w latach 1227 i 1230, lecz nie piastuje żadnej godności. Nie jest bynajmniej rzeczą pewną, że nasz Racibor do rodu Lisów należy. Pieczęć jego, jaka się dochowała, znajduje się w bardzo opłakanym stanie i widać na niej dolną połowę krzyża; górna część atoli jest zupełnie zniszczona. Trudno przypuścić, iżby to był tylko krzyż pojedynczy, gdyż w heraldyce polskiej średniowiecznej nie ma śladu istnienia takiego herbu, któryby tylko sam krzyż pojedynczy przedstawiał; najbliższe przypuszczenie jest, że ten krzyż był zakończony ostrzem strzały, czyli że to była strzała raz przekrzyżowana : a tak wygląda właśnie herb Lis w najstarszym swoim kształcie. Wobec czego owego Racibora acz bardzo nieśmiało, do rodu Lisów zaliczam. (N. 135).

s.725.- Radosław XIII Raciborowicz, syn Racibora XII Wojciechowicza, występuje w latach 1227 i 1230, lecz nie piastuje żadnego urzędu (N. 344).

< Stefan I Magnus s. Warcislawa, Wojciech Stepocic, gdzie Stępota starszy Warcisław młodszy brbr. ss. Mściwoja. Radoslaw s. Racibora, wn. Wojciecha Stepocica - Lisowie.>

..................................................................................................................

1230. publikacje, materiały historyczne.

Bierzemy tu pod uwagę łączące się z sobą stwierdzenia G. Labudy, iż kronika Długosza jako jedyna dostarcza nam wielu informacji o losach księżny Grzymisławy i Bolesława Wstydliwego, zwłaszcza zaś epizodów uwięzienia w Czersku i Sieciechowie, przy jednocześnie niezauważalnej prawie roli, jaką odgrywali przy nich dwaj Awdańcowie: Pakosław Starszy i Pakosław Młodszy61 . Wydaje się, że i w tym wypadku informatora można szukać w kręgu Lisów, osobą bowiem świetnie przystającą do tej relacji jest Wojciech Stępocic, zaufany Grzymisławy (szczególnie w 1230 r.) i jednocześnie przegrany konkurent Awdańców. Jak pamiętamy, w momencie uwięzienia Grzymisławy i jej syna, Wojciech utracił urząd wojewody sandomierskiego i nie jest wykluczone, że dzielił z księżną jej losy więźnia. Mógł też Wojciech przekazać odpowiednie szczegóły Bogusławowi; niezależnie bowiem nawet od domyślnych kontaktów poszczególnych przedstawicieli jednego rodu, wiemy, iż obaj spotkali się bezpośrednio w 1234 r., na zjeździe w „Luchani". Wyjaśniałoby to również zainteresowanie informatora kromki osobą samego Wojciecha, jako jednego z tych, którym sam zawdzięczał sporo wiadomości.

Źr; Błażej ŚLIWIŃSKI „Ród Lisów w Rocznikach Jana Długosza — przyczynek do zagadnienia zaginionej Kroniki dominikańskiej z pierwszej połowy XIII wieku.” Studia Żródłoznaweze t. XXXIV; s.41-49; 1993 r.

< Wojciech wojewoda sandomierski (lub wiślicki)(najmłodszy), Mikołaj wojew. Krak. i Pełka (Świetopełk) bp. krakowski ss. Stępoty. Bogusław Szczepanowic ich stryjeczny s. Stefana II z Książa.>. ..................................................................................................................

Na temat Wojciech jest sporo informacji źródłwych, imie jego można aleźć w wielu publikacjach, i aktach. Tutaj zaznaczyłem jego istnienie. Teraz jego s. Racibor. Jedna notatka była powyżej .....................................................................................................................

Racibo s, Wojciecha. ..................................................................................................................

1227 r. Publikacje, książki.

135. RaciborXII Wojciechowicz. Sprzedaje on av r. 1230 wieś swą Zrasowę klasztorowi Cystersów w Mogile.

Występuje on także w r. 1227 jako stryj Bogusława Bernizowicza z Popienia, od którego nabywa wieś Sieraków, pod Mogiłą położoną. Ma on syna Radosława występującego spółcześnie z ojcem w r. 1230.

Pieczęć jego dochowała się, lecz w stanie niezmiernie zniszczonym. Dołączamy obok jej rysunek. Widoczny jest na niej tylko krzyż, ale bez górnego ramienia. Ze to górne ramię pierwotnie istniało i tylko uszkodzeniu uległo, świadczy niskie stosunkowo położenie bocznych ramion krzyża; nie można natomiast rozpoznać, czy pierwotnie było tylko samo ramię krzyża, czy też na tem ramieniu nie było przypadkiem strzały, w którymto razie byłby to herb Lis, w najstarszej swojej formie, mianowicie raz przekrzyżowany.

^) Kod. dypl katedr, krak. I NN. 13, 14, 15, — Kod. dypl. małop. I NN. 10, 12, II NN. 387, 389, 395, 401 i 487, — Kod. dypl. mogił. N. 4, — Rzyszcz. Muczk. III N. 13.

2) Kod. dypl. małop. I N. 18.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-21 20:20:16

Mikołaj Wojewoda krakowski i Pełka bp krakowski bracia rodzeni wzorowali się na starszym br. Stefanie I Magnusie ten był wzorem dla Mikołaja i pierwsze kroki stawiał pod jego opieką. Nie bedę tu opisywał ich postaci i aktów, ponieważ biografie ich śą w internecie, wystarczy wpisać słowa z poczatku tekstu, Akty podeślę zainteresowaym, mam chyba wszystkie.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: ewa,anna Dnia: 2019-10-21 20:56:30

Chodziło mi tylko Panie Marku o tekst Galla Anonima, bo sama przeczytałam w ściągniętm pliku tę książkę i on...Gall Anonim pisze "niemcy"...a przecież takiego państwa jeszcze nie było, więc jak mógł używać tego pojęcia..to mnie dziwi. Ale to nie na temat i tak. Czytam dalej Pana pracę. Ja właśnie troche ten temat Słowian przed 966r przerabiam i studiuje...choć może bliżej ery brązu, o bitwie nad Dołężą w 1300 r.p.n.e. Mam nowy filmik prawie na ukończeniu.

Pozdrawiam


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-21 20:42:45

Pani Ewo teraz zacznę naszą linię po Stefanie I Magnusie s. Warcisława. Tak a propos ŚWIĘTOPEŁKA. to imię przewijać się będzie właśnie w tej główej lini Lisów chba najczęściej. ......................................................................................................................

Stefan I Magnus. azywany Wielkim lub Starym. Był jedym z najpotężniejszych magnatów ówczesnego królestwa. Lisowie po podziale dzielnicowym i rozbiciu państawa na podległe krakowskiemu ksieciu dzielnice mogły równać się i to nie zawsze wielkości i potędze kilku starych i potęzych rodów. Lisowie to jeden z nich, jedena z starych książęcych potężnych i majętnych rodzin siegajaca początków królestwa polskiego. Wtamtych czasach pamięć otym jeszcze nie wygasła a dodać należy iż z tego rodu wywodzą się takie rody jak Gryfici czy Wierzbnowie. Jednym z przywódców tego rodu był Stefan I Magus s Warcisława i wn. ksiecia Mściwoja zastawika Bolesławowi Krzywoustemu.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-21 23:58:27

Stefan Magnus kasztelan, wojewoda krakowski s. Warcisława, br.stryjeczny Mikolaja wojew. krakowskiego, Pelki biskupa krakowskiego, Wojciecha wojew. lubelskiego, wislickiego,kazstelaa sandomierskiego, Jana bp. wrocławskiego, abp. gieźnieńskiego, Klemensa wojew. opolskiego. Był dwukrotnie żonaty z 1ov miał dwuch ss. Stefana II z Książa i Wincetego ojca Stefana Kasztelana wrocławskiego i Jaksę kaszt. wrocławskiego, z 2ov. malżestwa bigamicznego Msciwoja? Z tego powodu w zatargach z Gedką bp. krak. wyklęty, nic z tego sobie nie robił. Wjeżdżającemu do krakowa, bp.bił w dzwony i sam opuszczał Miasto. W aktach; ..................................................................................................................

2.01.1146. ZDŚr. Piek. XI, s.63/291. KDW. T-II, nr , s.281.

XI. 1146, dnia 2 stycznia, w Krakowie. Stefan wojewoda krakowski poświadcza, iż stanąwszy przed nim Piotr kanonik gnieźnieński z bratem swym Przybysławem, pokwitowali brata swego Jana kasztelana wiślickiego z otrzymania działu swej ojcowizny. ---- Oryginał pargaminowy przechowany w archiwum państwa łańcuckiego, skąd został ogłoszony drukiem w Dodatku tygodniowym przy Gazecie Lwowskiej z r. 1857 N. 4, a nastąpnie w Kodeksie dyplomatycznym małopolskim II N. 609. Jest to bardzo późny i bardzo niezręczny falsyfikat.

Źr; „Zbiór dokumentów średniowiecznych do objaśnienia prawa polskiego ziemskiego służących” w Krakowie w drukarni Czasu Fr. Kluczyckiego i Sp. 1897. s.63/291.

- Kodeks dyplomatyczny Wielkopolski Tom II; 1288-1349; Poznań 1878. s.281.

< Stefan wojewoda krakowski s. Warcisława wn. Mściwoja Świętopełkowicza.>. ..................................................................................................................

21.05.1161. KDM, T-2, nr 373; s.4.

CCCLXXIII. 21.05.1161 r. w Łeczycy. Bolesław zwany Kędzierzawy ks. polski z Henrykiem ks. sandomierskim, kościołowi św. Marii w Czerwińsku majątki nadają.

Bolesław ks. polski kościołowi Marii Matki Bożej daje; Zaskowy, Pomnichów, Komsin, Parlin z Radoszewicami i Nedan. Henryk tego Bolesława br. rodz. temuż kościołowi daje wieś Zuzola z karczmą Sadin z przyległościami. 21.05.1161 r. obecni, ks.polski Kazimierz z s. Mieszkiem, Odonem w obecności bp. i abp. Jana gnieźnieńskiego, Macieja krakowskiego, Waltera wrocławskiego, Wernera Mazowieckiego, Onolda Kruszwickiego, możni; dominio Jaksa, Świętosław, Zyra, Jan, Sasin, Holk, Gniewomir, Grzegorz, Klemens, Pomian, Stefan z ss. Wszebora, Krystynem i Ottonem, Seboro(Wszeborem), Mantina z br., Marcin Sułkowicz, Przeczysław, Odon, Dobiesław, Racibor, Bezdron, Marcin, Krystyn, Wit, Świętopełk, Wrocisław.

Źr; Kodeks dyplomatyczny Małopolski. T. 2, 1153-1333. Piekosiński, Franciszek; s.4.

< Jan abp.gnieźnieński, Klemens ss. Klemensa, Jaksa i Wit Zdziesławic br. ss. Jaksica Zdziesława?, Warcisław ich br. stryj. a ojc. Stefana Magnusa opiekuna ss. Wszebora.>

.................................................................................................................. w orginalePiekosińskiego ..................................................................................................................

21.05.1161 r. ZDŚr. Piek. XXIV; s.99/327.

XXIV. 1161, dnia 21 maja, w Łęczycy. Bolesław Kędzierzawy i Henryk książęta polscy, uposażają kościół N. P. Maryi w Czerwińsku.

Acta sunt hec in consecracione Lanciciensis ecclesie deodecimo ") kalendas Iunii, anno ab incarnacione Domini millesimo C LX I . Presentibus Polonie ducibus Kazimiro e t s) filio ducis Mesconis, Odone, presentibus eciam terre episcopis eiusdem, archiepiscopo videlicet Iohanne Gniezncnsi, Matheo Cracouiensi, Waltero Wratislauiensi, Wernero Mazouiensi, Onoldo Cruszuicieńsi, presentibus eeiam terre nobilibus, scilicet domino Iazone, Spentheslao, Zira, łan, Sassino, Ylik, Gneomirox, Gregorio, Clemente, Pomnano, Stephano cum filiis Wszeboronis, Christino et Ottone, Seboro, Mantina cum fratribus, Martino Sulkowicze, Przeczslao, Udone, Dobeslao, Racibor, Bezdron, Martino, Cristino, Vito, Spenthepolco, Wrocis et aliis qnam plurimis tam clericis, quam laicis. Quicunque autem hcc supradicta dona yiolauerit aut destruxeritim, a Deo et a supradictis episcopis et cuncto clero escommunicatus sit in lioc seculo et in futuro, et in inferno sit possesio eius. Amen.

Źr; „Zbiór dokumentów średniowiecznych do objaśnienia prawa polskiego ziemskiego służących” w Krakowie w drukarni Czasu Fr. Kluczyckiego i Sp. 1897. s.99/327..

< Stefan Magnus opiekun ss. Wszebora wojewoda krak., s. Warcisława. Jan abp. gnieźnieński i Klemens ss. Klemensa, Jaksa i Wit Zdziesławic ss. Jaksica Zdziesława?, Warcisław ich br. stryj. >

..................................................................................................................

1161. publikacje, materialy historyczne.

Stefan Magnus - Postać Bogusława jako ewentualnego informatora „kroniki dominikańskiej" — i to nie tylko o epizodzie raciborskim - zasługuje na uwagę z jeszcze jednego względu. Jak wspomnieliśmy, dziadem Bogusława i protoplastą całej, szeroko później rozrodzonej gałęzi Lisów mstyczowsko-krzelowskich, był Szczepan Magnus. W źródłach dyplomatycznych występował on od 1161 r., kiedy to brał udział w zjeździe łęczyckim i świadkował na dokumencie Bolesława Kędzierzawego i Henryka Sandomierskiego dla kolegiaty w Czerwińsku51 . Odnotowano go wówczas jako opiekuna nieletnich dzieci zmarłego wojewody Wszebora z rodu Łabędziów. Najpewniej już wówczas pełnił także urząd stolnika przy księciu Bolesławie, chociaż dokument łęczycki (tak jak i większość tego typu XII-wiecznych źródeł) unika określania urzędów osób świeckich. Fakt piastowania przez Szczepana tej godności potwierdza natomiast dokument z końca 1166 r., wystawiony podczas krakowskiego zjazdu Bolesława Kędzierzawego z Mieszkiem Starym i Kazimierzem Sprawiedliwym52 . O dużej roli Szczepana świadczy chyba wyraźnie fakt, że był on jedynym możnym świeckim, odnotowanym w tymże dyplomie. W 1166/67, wraz z synami Szczepanem i Wincentym oraz bratem (stryjecznym) Mikołajem, późniejszym wojewodą krakowskim, pojawił się jako świadek dokumentów wystawionych podczas jędrzejowskiego zjazdu Mieszka Starego i Kazimierza Sprawiedliwego z czołowymi możnowładcami małopolskimi53 . W 1174/76 był z kolei świadkiem nadań arcybiskupa Jana i biskupa krakowskiego Gedki na rzecz klasztoru jędrzejowskiego54 i po dłuższej przerwie, w 1186/87 r., określony jako Szczepan Magnus, brał udział w obejmowaniu przez Kazimierza Sprawiedliwego władzy na Mazowszu55 . Wiemy wreszcie, że w bliżej nie określonym momencie przekazał klasztorowi miechowskiemu część posiadłości zwanej Goszczą56 .

51 KDM II, nr 373.

52 KKK I, nr 1.

53 W. Semkowicz, Nieznane nadania na rzecz opactwa jędrzejowskiego z XII w., Kwart. Hist. 24 (1910) s. 66 i n.

54." KDM II, nr 374.

55. M K. Mosingiewicz, B. Śliwiński, o. c., s. 713.

< Stefan Magnus s. Warcisława. Stefan II z Książa ojc. X.Bogusława oraz X.Wojciecha i Andrzeja. Mikołaj s. Stępoty.> ..................................................................................................................

1166/1167 r. KH R24 (1910) nr 1; s.66.

I.- 1166/1167 r. Przywilej Mieszka księcia polskiego na sól.

Mieszko ks. polski św. Marii, św. Wojciecha braciom Jędrzejowskiego kościoła nadaje zatwierdza. Nadaje prawo sprowadzania starej soli wielickiej, prawo osadzania w majatkach kościelnych kolonów, potwierdzenie zwolnienia od danin i wolności od ciężarów prawa książęcego. Niedopełnienie przywileju opatrzone karą i klątwą. Kazimierz książę z s. Kazimierzem, ss. księcia Mieszko, Stefan i Bolesław, Mieszko, Władysław, Jan abp., Gedka bp. krakowski, Szymon br. de Lukno, Hildebrand Ticensis br, Milanus br. de Caulo Monte, Arnold br. z Sieciechowa, Jaksa, Świętopełk, Leonard s. Gniewomir z ss. Wieńczysławem i Emirianem, Stefan z ss. Stefanem i Wincentym, Mikolaj br. Stefana, Klemens, Jan, Cherubin kanclerz, Stefan kanclerz.

Źr; KWARTALNIK HISTORYCZNY. ORGAN TOWARZYSTWA HISTORYCZNEGO ZAŁOŻONY PRZEZ XAWEREGO LISKEGO. REDAKTOR ALEKSANDER SEMKOWICZ ROCZNIK XXIV. WE LWOWIE.NAKŁADEM TOWARZYSTWA HISTOHYCZNEGO. GŁÓWNY SKŁAD KRSIĘGARNI GUBRYNOWICZA I SYNA WE LWOWIE. W KSIĘGARNI E.WENDEGO I SKI W WARSZAWIE. 1910. Z kopiarza jedrzejowskiego z XVII w. „Nieznane nadania na rzecz opactwa jędrzejowskiego z XII. W.” Władysław Semkowicz, s.66

< Stefan I Magnus s. Warcisława, Mikołaj s. Stępoty, Warcisław, Stępota br.rodz., Jan abp., Klemens i Jaksa ich br. stryjeczni. Klemens i Jan ss. Klemensa.> ..................................................................................................................

1166/1167 r. KH R24 (1910) nr 2; s.66.

II.- 1166/1167 r. Przywilej Kazimierza księcia polskiego na sól.

In nomine Sancte et indiuidue Trinitatis. Ego KazimirusDux Polonie Ecclesie Sancte Marie Sanctique Adalberti in Andremy et fratribus ibidem Deo seruientibus eorumquc successoribus inperpetuum confero tredecim plaustratas (plantratas) salis de theloneo in Zandemir pro remedio ani me mee et suffragio orationum et participio omnium bonorum que in eodem locoper seruos suos Dominus operari dignatur. Confirmo etami villis et colonis et foro ipsius Ecclesie, quam predecessores mei contulerunt immunitatem et omnis pensionis atque tributarie seruitutis libertatem. Hanc nostram donationem quicunque in aliquo quocunque tempore uiolare temptauerit tanquam Maiestatis reus et sacrilegus districtione ultionis diunie feriatur et uindicta legis humane mulcetur et Ecclesiastice animaduersionis anathemate condemnetur. Meseco Dux, et filii eius Stephanus Boleslaus Meseco Vladizlaus filius Kazimiri Kazimirus. Joannes Archiepiscopus Gedeco Cracouiensls episcopus Simon Abbas de Lukna. Hildebrandus Ticensis Abbas Miluanus Abbas de Caluo monte. Arnoldus Abbas de Zetechow.Jaczo Zantozlaus Leonardus filius eius Gneomirus et filii eiusVenzezlaus et Emmeramus. Stephanus et filii eius Stephanus

et Vincencius. Nicolaus frater Stephani Clemens Joannes Cherubin Cancellarius Stephanus Cancellarius.

-Kazimierz ks. polski św. Marii, św. Wojciecha braciom Jędrzejowskiego kościoła nadaje zatwierdza. Daje 13 słupów soli sprowadzanej do Sandomierza, prawo osadzania we wsiach kościelnych kolonów, potwierdzenie zwolnienia od danin i wolności od ciężarów prawa książęcego. Niedopełnienie przywileju opatrzone karą i klątwą. Mieszko książę z ss. Stefanem, Bolesławem, Władysławem, s. Kazimierza, Kazimierz, Jan abp., Gedka bp. krakowski, Szymon br. de Lukno, Hildebrand Ticensis br, Milanus br. de Caulo Monte, Arnold br. z Sieciechowa, Jaksa, Świetosław, Leonard s. Gniewomir z ss. Wieńczysławem i Emirianem, Stefan z ss. Stefanem i Wincentym, Mikolaj br. Stefana, Klemens, Jan, Cherubin kanclerz, Stefan kanclerz.

Źr; KWARTALNIK HISTORYCZNY. ORGAN TOWARZYSTWA HISTORYCZNEGO ZAŁOŻONY PRZEZ XAWEREGO LISKEGO. REDAKTOR ALEKSANDER SEMKOWICZ ROCZNIK XXIV. WE LWOWIE.NAKŁADEM TOWARZYSTWA HISTOHYCZNEGO. GŁÓWNY SKŁAD KRSIĘGARNI GUBRYNOWICZA I SYNA WE LWOWIE. W KSIĘGARNI E.WENDEGO I SKI W WARSZAWIE. 1910. Z kopiarza jedrzejowskiego z XVII w. „Nieznane nadania na rzecz opactwa jędrzejowskiego z XII. W.” Władysław Semkowicz, s.66

< Stefan Magnus s. Warcisława, Mikołaj s. Stępoty, Warcisław, Stępota br.rodz., Jan abp., Klemens i Jaksa ich br. stryjeczni. Klemens i Jan ss. Klemensa.>

..................................................................................................................

1166/7 r. publikacje, prace naukowe.

Pierwsze zbrojne starcie obu wrogich obozów nad Pilicą nie rozstrzygnęło walki. Dokonało tego dopiero nagłe zwichnięcie równowagi stronnictw na korzyść juniorów, czego powodem było niewyjaśnione dostatecznie pojmanie i oślepienienie Piotra Własta. Z nakazu Władysława I(1145) Wpływowy ten magnat, skoligacony z najwybitniejszymi rodami rycerskimi, między innymi także z Wszeborem, głową stronnictwa braci, wszedł moźe z niem. w tajne porozumienie, i za to zapewne poniósł surową karę, do czego mogły się także przyczynić intrygi dworskie. Jakkolwiek bądź, ten akt srogiej represyi, dokonany na Piotrze Właście, wywołał bunt w obozie Władysława II spowodował przejście przeważnej części jego zwolenników na stronę braci. Oto na wiecu juniorów w Gnieźnie w r.1147, występuje Pakosław, notoryczny Awdaniec.

Zjednoczenie stronnictw i zespół najwybitniejszych rodów rycerskich około Bolesława Kędzierzawego i jego braci po katastrofie Piotra Własta utrwala się na lat dwadzieścia. Znajduje ona wyraz wewspółczesnych dokumentach tych książąt, gdzie dawni stronnicy Władysława II występują obok wiernych druhów jego młodszych braci. Dopiero około r.1166/7 przychodzi do rozłamu pośród tych rodów a to na tle waśni, jaka wybuchła między braćmi, prawdopodobnie o sandomierską schedę po śmierci poległego w tym czasie Henryka. Wiemy z kronik i Kadłubka, że przeciw Bolesławowi, jako seniorowi, powstał spisek, mający na celu usunięcie go ze stolca krakowskiego a osadzenie na nim najmłodszego Kazimierza. Na czele spisku stanęli Jaksa i syn Piotra Własta, Świętosław, którzy pociągnęli za sobą wielu znakomitych rycerzy. Uczestników spisku dają nam poznać dwie odkryte niedawno zapiski klasztoru. Jędrzejowskiego a dotyczące współczesnego zjazdu Kazimierza z Mieszkiem Starym, który prawdopodobnie odegrał rolę pośrednika między braćmi i spór zażegnał. Otóż na zjeździe tym występują prócz Jaksy i Świętosława reprezentanci rodów: Łabędziów(Świętosław i Leonard), Strzegomiów (Gniewomir z synami), Lisów (Stefan z synami i brat jego Mikołaj), Gryfów (Klemens i Jan), nadto arcybiskup gnieźnieński Jan Gryfita, biskup krakowski Gedko z rodu Powałów i kanclerz Cherubin, późniejszy biskup poznański z rodu Sulimów. Natomiast brak tam przedstawicieli takich rodów małopolskich, jak Toporczycy, Odrowąże a także Awdańce.

żr; „Ród Awdańców w wiekach średnich”. Władysław Semkowicz. s.146,

< Stefan I Magus kaszt. wojew. krakowski s. Warcisława i Mikołaj wojew. krak. Lisowie i Jan z Klemensem Lisowie póziejsi gryfici ss. Klemensa z Brzeźnicy i Anny. Jaksa ich stryj.br.>


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-22 00:10:55

Stefan I Magnus. Dalej. Nadania Lisów - Smił syn Bodzęty i abp. Jan dla Jędrzejowskiego klasztoru. ......................................................................................................................

1174-1176 r. KDM, T-2, nr 374; s.8.

CCCLXXIV. 1174-1176. Jędrzejów. Jan abp. gnieźnieński i Gedko bp krakowski klasztorowi Cystersów Jędrzejowskich nadają. Jan abp. gnieźnieński kościołowi św. Marii i św. Wojciecha w Jędrzejowie podczas poświecenia (consecratione) kościoła 150 pługów ziemi, dziesięciny wyznaczy z majątków wsi zwanych Złotniki, Skotniki, Rembieszyce, Lasochowice, Zarczyce, Zdanowice, Czaczów, Brzeźno, Brzegi nadaje. Dziesieciny z rodowego dziedzictwa Smił syn Bodzęty wsie Ujazd, Błonie, Zarzecze, Błotniki, Łęcze(Podłęcze), Skowronne, Kamieńczyce, Gedko krakowski bp. kościołowi św. Marii i św. Wojciecha w Jędrzejowie podczas konsekracji kościoła dziesięciny z wsi Nidka na Konarach i wsi Bożywoj i Niegosławice. Donacji świadkowie; ks. Mieszko, ks. Kazimierz, ojciec Tincensis Hildebrand, o. de Caczo Monte Milanus, o. de Sieciechow Arnold, o. de Lochna Szymon, dominus Jaxa, dominus Świętosław, Gniewomir, Stefan, Jakub, Jan, Klemens. (Nadania dla Jędrzejowskiego klasztoru Lisów)

Źr; Kodeks dyplomatyczny Małopolski. T. 2, 1153-1333. Piekosiński, Franciszek; s.8.

< Świętoslaw to s. Piotra Włostowica br. Agafii ż Jaxy. Stefan I Magnus s. Warcisława wn. Mściwoja, Klemens br. abp. Jana ss. Klemensa. Smił (Zmyl) s Bodzęty. Stępota, Warcisław, Smił, Klemens, Jaxa to brbr. stryj. Bodzęta, Mściwoj i Klemens to brbr.> ..................................................................................................................

1177. publikacje, materialy historyczne.

Prawie dziesięcioletnią lukę w działalności Szczepana (1174/76-1186/87) wypełnia nam jednak niespodziewanie Jan Długosz. Pod rokiem 1177 pisze o wojewodzie krakowskim Szczepanie, którego wystąpienie na zjeździe możnych po pierwszym wygnaniu Mieszka Starego zadecydowało o powierzeniu tronu krakowskiego Kazimierzowi Sprawiedliwemu57 . Przyjmuje się powszechnie w literaturze przedmiotu, że znany Długoszowi wojewoda Szczepan jest postacią fikcyjną, ale z opinią taką trudno się zgodzić. Już sam fakt współczesnego występowania w dokumentach możnego o takim imieniu skłania do większej ostrożności, poza tym postać tę znają i XV-wieczne Katalogi biskupów krakowskich, akurat te z których Długosz nie korzystał i akurat te, które zdaniem Józefa Szymańskiego powstały — nomen omen — w kręgu dominikanów krakowskich58 . Wspominają one bowiem o kasztelanie krakowskim Szczepanie, który z powodu bigamii popadł w konflikt z biskupem Gedką i gdy kasztelan wjeżdżał do Krakowa, biskup przy biciu w dzwony opuszczał to miejsce. Identyczną relację powtórzył w swoim katalogu biskupów Długosz, z tą jednak różnicą, iż podobnie jak w kronice, czynił ze Szczepana wojewodę. Różnicę tę można w prosty sposób wyjaśnić, od połowy XIII w. bowiem na czoło urzędników małopolskich wysunął się właśnie kasztelan krakowski, dystansując ważniejszą uprzednio godność palatyna. W związku z tym najłatwiej przyjąć, że Katalogi stojące w opozycji do Długosza podają uwspółcześnioną wersję58 . Cały ustęp, w którym w Annales występował wojewoda Szczepan, jest powtórzeniem słów Wincentego Kadłubka, z tą tylko różnicą, iż u starszego dziejopisa bohaterem scenki był „jeden z najznakomitszych mężów"60 . Długosz mógł więc dopisać w sposób zupełnie dowolny wojewodę Szczepana do przejętej od Wincentego relacji, ale nie mógł sam wymyślić tej osoby, ani tym bardziej tła, na jakim działała. W katalogach Szczepan występuje bowiem jako antagonista biskupa Gedki, w kronice natomiast z nim współpracuje przy obaleniu rządów Mieszka Starego i wbrew pozorom ten niespójny obraz zdaje się wskazywać na istnienie tradycji o wysokim urzędniku krakowskim Szczepanie, działającym w 2 połowie XII w. Widać wyraźnie, że Długosz wolał tu nie prostować i „ulogiczniać" obrazu, na zasadzie narzucającej się stałej opozycji złego urzędnika i dbałego biskupa, ale dostrzegając tę niekonsekwencję, wybiórczo potraktował poszczególne elementy w swoich dziełach. Identyfikowanie Szczepana z katalogów i kroniki ze Szczepanem Magnusem znanym z dokumentów nie powinno budzić żadnych wątpliwości. Rozpatrzenie tej sprawy w kontekście dziejów rodu Lisów stanowi dopełnienie naszej wiedzy o ich działalności politycznej za czasów Kazimierza Sprawiedliwego. Musieli oni przecież dokonać czegoś bardzo konkretnego i wymiernego już w początkach panowania tego księcia, skoro za jego czasów (i później) zajmowali bardzo wysoką pozycję. Zapisana w kronice Długosza tradycja o czołowej roli Szczepana w obaleniu rządów Mieszka Starego doskonale to tłumaczy. Sądzimy więc, że Szczepan był kolejnym, ósmym już Lisem, który występował w tradycji rodu, znanej autorowi „kroniki dominikańskiej". Informacje o postaci tego możnego z 2 połowy XII w. z jednej strony stanowią ważką podporę dla naszego domysłu o roli, jaką w utrwalaniu tej tradycji odegrał jego wnuk, kanclerz Bogusław, z drugiej zaś potwierdzają słuszność odnoszenia przez G. Labudę zaginionej kroniki do kręgu dominikańskiego. Na zakończenie chcemy jeszcze zauważyć, że jeśli Lisowie byli informatorami twórcy zaginionej kroniki, to przekazane przez nich wiadomości nie mogły chyba ograniczać się tylko do wspomnień o wojewodach Szczepanie i Mikołaju, biskupie Pełce i śmierci pięciu z nich w walkach z Tatarami.

" KDM II, nr 374. M K. Mosingiewicz, B. Śliwiński, o. c., s. 713. 6( KDM II, nr 375, 376. 67 Joannis Dlugossii Annales, liber V-VI, s. 109. 68 Katalogi biskupów krakowskich, wyd. J. Szymański, MPH s. n., t. X/2, Warszawa 1974, s. 57 i 89, por. uwagi wydawcy, s. 51 i 77. 59 Ibidem, s. 157 (katalog Długosza) i s. 130 (uwagi wydawcy). w Mistrza Wincentego kronika polska, wyd. K. Abgarowicz, B. Kiirbis, Warszawa 1974, s. 186.

Źr; Błażej ŚLIWIŃSKI „Ród Lisów w Rocznikach Jana Długosza — przyczynek do zagadnienia zaginionej Kroniki dominikańskiej z pierwszej połowy XIII wieku.” Studia Żródłoznaweze t. XXXIV; s.41-49; 1993 r.

< Stefan Magnus s. Warcisława, Mikołaj wojew. i Pełka (Świetopełk) bp. krakowski ss. Stępoty. Warcisław i Stępota brbr. ss. Mściwoja.> ..................................................................................................................

Dopełnieiem niech bedzie Biografia Stefana Magnusa w PSB. ..................................................................................................................

21.03.1161. PSB.

Stefan (Szczepan) Magnus (zm. po 1186/7), kasztelan krakowski, protoplasta małopolsko-śląsko-sieradzkiego rodu Lisów.

Braćmi jego byli Klemens i Jan, a bratem zapewne stryjecznym woj. krakowski Mikołaj Stępocic.

Po raz pierwszy Stefan był wzmiankowany 21 III 1161 podczas zjazdu w Łęczycy, na dokumencie książąt Bolesława IV Kędzierzawego i Henryka Sandomierskiego dla kolegiaty w Czerwińsku; dowodzi to jego przynależności do możnowładczej elity rządzącej. T.r. był opiekunem (prawdopodobnie także wujem) nieletnich synów: Krystyna, Ottona i Wszebora, byłego wojewody z ok. r. 1145 Wszebora. Dn. 31 XII 1166, podczas zjazdu w Krakowie książąt Bolesława Kędzierzawego z Mieszkiem III Starym i Kazimierzem Sprawiedliwym, był Stefan z określeniem stolnika (dworu Bolesława) jedynym świeckim świadkiem dokumentu w sprawie zamiany dóbr między księżną Marią, żoną Bolesława i bp. nominatem krakowskim Gedką. Na początku r. 1168 przyłączył się do możnowładczej opozycji przeciw Bolesławowi Kędzierzawemu; 2 II t.r., z synami Stefanem i Wincentym, bratem stryjecznym Mikołajem oraz braćmi Klemensem i Janem (dwaj ostatni bez określenia związków rodzinnych), brał udział w zjeździe w Jędrzejowie, popierającym kandydaturę Mieszka Starego na tron krakowski. Wobec spełnienia przez Bolesława Kędzierzawego żądań opozycji, Stefan i inni możni zdecydowali o pozostawieniu go przy władzy. Po śmierci tego księcia i objęciu rządów przez Mieszka Starego (1173), Stefan został komesem krakowskim, uważanym przez niektórych za tamtejszego wojewodę (J. Długosz); najnowsze badania dowiodły, że chodziło jednak o urząd kasztelana. W r. 1177 wystąpił, tak jak pozostali możnowładcy, z samym tylko imieniem przy Mieszku Starym na wielkim zjeździe w Gnieźnie, błędnie uważanym w starszej historiografii za spotkanie opozycji przeciw władcy. Janusz Bieniak przedstawił nieprzekonującą hipotezę, że nie można Stefana utożsamiać ze Stefanem występującym na dalekim szóstym miejscu na liście świadków dokumentu zjazdowego. Tymczasem Mieszko Stary spotkał się w Gnieźnie, m.in. z Leszkiem mazowieckim i książętami śląskimi: Bolesławem Wysokim i Mieszkiem Plątonogim, zatem pierwsze miejsca przypadły ich najwyższym urzędnikom i szóstą pozycję Stefana uznać trzeba za dostatecznie wysoką, możliwą do zajęcia przez kaszt. krakowskiego. Drugą przesłanką eliminującą, wg Bieniaka, Stefana z grona osób żyjących w r. 1177 jest przekonanie, że znanym z Kroniki Mistrza Wincentego interlokutorem bp. krakowskiego Gedki, ostro piętnowanym za sposób sprawowania władzy był nie Mieszko Stary lecz kaszt. krakowski, w którym upatruje on Henryka Kietlicza. Jednakże przeczy tej tezie fakt, że w gronie najwyższego możnowładztwa małopolskiego nie występował w tym czasie drugi Stefan, a Kietlicz nie tylko nie był t.r. kaszt. krakowskim, gdyż na tym urzędzie pojawił się dopiero w następnym dziesięcioleciu, ale w ogóle brak o nim jakichkolwiek wiadomości z tego czasu. Bieniak nie wyjaśnia w jaki sposób rzekomy kaszt. krakowski Kietlicz przetrwał na urzędzie kryzys rządów Mieszka Starego; twierdzenie, że zawdzięcza to koligacjom małżeńskim nie ma podstaw źródłowych. Mistrz Wincenty nie podał imienia kasztelana, przeciwnika bp. Gedki. Twierdzenie Bieniaka opiera się na przekazie kronik śląskich, które bunt Kietlicza przeciw Kazimierzowi Sprawiedliwemu z r. 1191 przeniosły (bezzasadnie) wraz z postacią kaszt. krakowskiego Kietlicza o ponad dziesięć lat wcześniej, do wydarzeń z r. 1177. Imię kaszt. krakowskiego z t.r. przechowała małopolska tradycja. Wg katalogów biskupów krakowskich redakcji świętokrzyskiej i dominikańskiej oraz niezależnego od nich katalogu Długosza, był nim właśnie Stefan i to on popadł w konflikt z bp. Gedką oraz został przez niego obłożony klątwą; źródła te sprowadzały jednak spór tylko do rodzinnych spraw Stefana (bigamia). Z Kroniki Mistrza Wincentego wynika natomiast, że niewymieniony imiennie kaszt. krakowski był z powodu surowych rządów karcony przez bp. Gedkę, za co przysiągł mu zemstę. Długosz wspominał w Rocznikach o Stefanie właśnie przy wydarzeniach r. 1177, choć tytułując go woj. krakowskim, błędnie uważał za przeciwnika Mieszka Starego; uzupełnił on przekaz Mistrza Wincentego o imię Stefana. Powyższe spostrzeżenie pozwala nie mnożyć konfliktów bp. Gedki z dwoma kolejnymi zarządcami prowincji krakowskiej. Dlatego też to właśnie do Stefana trzeba odnieść słowa biskupa o «ucisku» i «krzywdach», którymi charakteryzował on rządy kaszt. krakowskiego. Obecnie podkreśla się, że były to działania zmierzające do wzmocnienia władzy książęcej. Po r. 1177 nie wystąpił już Stefan z tytułem kaszt. krakowskiego. Pod koniec życia, po śmierci bp. Gedki (1186), wrócił do działalności politycznej. Był obecny w l. 1186/7 w Krakowie na zjeździe Kazimierza Sprawiedliwego z Mieszkiem Starym, na którym załatwiano sprawę przejęcia przez Kazimierza spadku na Mazowszu po Leszku (zm. 1185), synu Bolesława Kędzierzawego. Dokument zjazdowy nie jest znany, natomiast lista świadków, pochodząca prawdopodobnie z niego, została być może wykorzystana w XVII w. na sporządzonym wówczas falsyfikacie z datą 1163; domysł Bieniaka, że lista świadków pochodzi z dokumentu z początku l. osiemdziesiątych XII w. zakwestionował K. Jasiński. Zapewne Stefan zmarł po r. 1186/7. Wg tzw. Albumu miechowskiego z r. 1198 miał Stefan nadać klasztorowi Bożogrobców w Miechowie wieś «Coccham superiorem», identyfikowaną ze Szczepanowicami nad rzeką Koszczą pod Miechowem. Najpewniej posiadał tam dwie osady o tej nazwie; z jednej z nich rozwinęła się właśnie wieś Szczepanowice, pozostająca następnie w posiadaniu potomków Stefana.

Stefan był przynajmniej dwukrotnie żonaty, przy czym, wg katalogu biskupów krakowskich, powtórny związek małżeński zawarł za życia dotychczasowej żony; wedle tych przekazów, kiedy nie pomogły napomnienia kościelne, a nawet ekskomunika, biskup ostentacyjnie, przy biciu w dzwony, wyjeżdżał z Krakowa ilekroć Stefan do niego wjeżdżał. W najnowszej historiografii przypadek Stefana interpretuje się jako dowód, że jeszcze w 2. poł. XII w. zdarzały się wśród polskiego możnowładztwa małżeństwa niekanoniczne (M. Starnawska). Synami Stefana byli Stefan i Wincenty, wzmiankowani w r. 1168. Pierwszy posiadał majątki w Małopolsce (Książ Mały), na Kujawach (Rakutowo i Dąbie pod Brześciem, które nadał klasztorowi Cystersów w Jędrzejowie) oraz na Górnym Śląsku (Grudynia, o której w r. 1234 napisano, że niegdyś została nadana przez «barona» Stefana jednemu z klasztorów). Na Górnym Śląsku miał też zapewne większy kompleks posiadłości, przejęty przez wnuków Stefana ( i synów Stefana): Andrzeja kaszt. bytomskiego (występował w l. 1222–34), należały do niego wsie Maciowakrze i Ucieszków w sąsiedztwie Grudyni, magistra Bogusława (występował w l. 1212–39), kanonika i kanclerza krakowskiego, fundatora klasztoru w Woszycach koło Rybnika, oraz Wojciecha kanonika krakowskiego, archidiakona i kanclerza krakowskiego (występował w l. 1212–39). Drugiego z synów Stefana, Wincentego, próbowano identyfikować z Mistrzem Wincentym zwanym Kadłubkiem, bp. krakowskim i kronikarzem (B. Kürbis). Domysł nie zyskał aprobaty (Bieniak, Śliwiński), bowiem synami Wincentego (a wnukami Stefana) byli Jaksa z Szybowic (występował w l. 1221–74), kaszt. wrocławski (1251–62) oraz Stefan (występował w l. 1226–44), woj. wrocławski. Od jednego z młodszych braci Stefana, należy najpewniej wywodzić dolnośląską linię rodu Lisów-Wierzbnów.

Urzędnicy, IV/1; – Bieniak J., Głos w dyskusji, „Studia Źródłozn.” T. 20: 1976 s. 124–5; tenże, Mistrz Wincenty o współczesnych mu Piastach, w: Eu-ropa środkowo-wschodnia w polityce Piastów, Red. K. Zielińska-Melkowska, Tor. 1997 s. 35–9; tenże, Mistrz Wincenty w życiu politycznym Polski przełomu XII i XIII wieku, w: Mistrz Wincenty Kadłubek. Człowiek i dzieło, pośmiertny kult i legenda, Kr. 2001; tenże, Polska elita polityczna XII wieku, cz. III A, w: Społeczeństwo Polski średniowiecznej, W. 1990 IV 49, 88–92; toż, cz. III C, tamże, W. 1999 VIII 10, 13–14, 42; toż, cz. III D, tamże, W. 2001 IX 22, 33–4; Mosingiewicz K., Śliwiński B., Rycerstwo polskie w falsyfikacie Kazimierza Sprawiedliwego z końca XII wieku, „Kwart. Hist.” T. 88: 1981 z. 3 s. 715, 719–22; Semkowicz W., Nieznane nadania na rzecz opactwa jędrzejowskiego, tamże T. 24: 1910 s. 88; Starnawska M., Drzwi Gnieźnieńskie a konflikty polityczne w Polsce w ostatniej ćwierci XII w., w: Imago narrat. Obraz jako komunikat w społeczeństwach europejskich, Red. S. Rosik, P. Wiszewski, Wr. 2002 s. 274–5; Śliwiński B., Kasztelan wrocławski Jaksa. Pochodzenie i kariera, „Sobótka” T. 44: 1989 s. 543–55 (o potomkach Wincentego, syna S-a); tenże, Lisowie Krzelowscy w XIV–XV wieku i ich antenaci. Studium genealogiczne, Gd. 1993 s. 155–77; Wędzki A., Glosy do Słownika historyczno-geograficznego województwa krakowskiego w średniowieczu (Szreniawa-Biskupice, «Coccha»-Szczepanowice), w: Homines et societas. Czasy Piastów i Jagiellonów. Studia historyczne ofiarowane Antoniemu Gąsiorowskiemu w sześćdziesiątą piątą rocznicę urodzin, P. 1997 s. 77–80; – Długosz, Annales, VI; Kod. katedry krak., I; Kod. maz. (Kochanowskiego), nr 89, 142, 143; Kod. Mpol., II; Mistrz Wincenty (tzw. Kadłubek), Kronika polska, Oprac. B. Kürbis, Wr. 1992 s. VIII–XIV; Mistrza Wincentego Kronika polska, Oprac. K. Abgarowicz, B. Kürbis, W. 1974 s. 11–12; Mon. Pol. Hist., III (Roczn. franciszkanów, Kron. pol., Kron. książąt pol.); Mon. Pol. Hist. (S.N.), X/2 (Katalogi biskupów krak.), XI (Magistrii Vincentii dicti Kadlubek Chronica Polonorum). Błażej Śliwiński

Źr; Stefan (Szczepan) Magnus kasztelan krakowski - Biogram został opublikowany w latach 2004-2005 w XLIII tomie Polskiego Słownika Biograficznego.

< Stefan Magnus s. Warcisława wn. Mściwoja.>


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-22 01:14:41

Stefan I Magnus. Trzecim synemStefana z 1ov małżenstwa był Andrzej z Wierzbna o którym nie powiedzialem. Byla to osoba linia Lisów majaca przez lata swoje siedziby na śląsku oderwanym od całości królestwa. Zwani byli Hrabiami panami z Wierzbna. O ich kiedy indziej. Stefan I Magnus wojew. kaszt. krakowski, jego s. Andrzej z Wierzbna - kaszt. głogowski (1201-1209) tego ss. Stefan Magnus, Jan, Maciej Mateusz, Mikolaj panowie z Wierzbna. ................ Jan z Wierzbnej - Koniuszy Henryka Brodatego (1209-1223), cześnik (1223-1226). ............ Mikolaj Koniuszy Henryka Brodatego 1209, jego s. Krystyn stoln. głogowski .............. Stefan Magnus z Wierzbnej (zm. 1241), - kasztelan Legnicy, Bolesławca, Niemczy i Chełmna. Jego ss. Stefan Stefanowic z Wierzbnej - rycerz dworu (miles curie) Henryka Pobożnego, kaszt. Milicza (1234), podłowczy, kaszt. Ryczyński do 1242 r., tego ss. 1. Stefan, 2. Andrzej, 3. Franciszek Fasold(Jurek)....................... Andrzej Stefanowicz z Wierzbna; łowczy opolski (1222-1230), wojew. opolski (1230-1241), zginął w bitwie pod Legnicą w 1241 r. .......................... Szymon Stefanowicz z Wierzbna i Wilkowa; tego ss. Stefan Szymonowic z Wierzbna i Wilkowa h. Lis (1281-1300), Jan z Wierzbna, Henryk z Wierzbna .......................... Jan Stefanowicz z Wierzb.- kaszt. ryczyński (1254-1261), wrocławski (1261- 1266)

Jan, po bitwie legnickiej porzucił karierę duchowną (1235-1239), gdyż został głową rodziny. Był protoplastą rodu Wierzbnów przyjął do rodzinnego godła lilie francuskich Kapetyngów. Tego Dzieci: 1. Stefan 3. X. Henryk bp. wrocławski. 2. X. Jan kan. wrocławski ( ), dziekan wrocławski ( ). tego Stefana Dzieci – 1. Fasold, 2. Henryk 3. Stefan, 4. Dobrka, zm. 27.07.? r. .......................................................... Fasold miał Heryka młodszego kan. wrocławskiego (zm. po 21 grudnia 1342 a przed 19 kwietnia 1343) – archidiakon wrocławski, z rodu panów z Wierzbnej i Stefana - ten Stefan z Wierzbna (ur. ok. 1305, zm. po 1326) - protoplasta morawskiej linii rodu panów z Wierzbnej., ..........

To tak na szybko, ale lepiej rozrysować


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: ewa,anna Dnia: 2019-10-22 09:08:53

Tak...ja sobie to wszystko przetwarzam na graficzne drzewko...Panie Marku..jest wtedy historia lepiej czytelna. A wracając do tego pojęcia "niemcy"...to miałam na myśli co napiasał Gall Anonim...a nie był to mój komentarz jak Pan pisze, broń Boże. Przeczytałam ze ściągniętej książki Galla Anonima z Internetu..i tam w opisie obrony Głogowa użył pojęcia "niemcy"...skąd to pojęcie wtedy...skoro żadnych niemiec nie było w Europie i na świecie...


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-23 01:31:42

witam. Niemiec, tak samo we wszystkich językach słowiańskich i w zapożyczonym od nich węgierskim német, zanotowane w takiej formie jeszcze w erze plemiennej w Żywocie św. Metodego z IX w., w słowach Rościsława do bizantyńskiego cesarza Michała III: ...суть въ ны въшьли учителе мнози крьстияни из Влахъ, и из Грькъ, и из Немьць, учаще ны различь, а мы Словени проста чадь и не имамъ, иже бы ны наставилъ на истину и разумъ сказалъ, то, добреи владыко, посъли такъ мужь, иже ны исправить вьсяку правьду... –...przyszli do nas liczni nauczyciele chrześcijanie z Włoch, Grecji i Niemiec, którzy nas uczą rozmaicie. A my, Słowianie prosty lud i nie mamy nikogo, kto by nas ku prawdzie skierował i zrozumiale pouczył. Więc dobry władco poślij tak męża, aby umocnił wszelką prawdę. Według innej teorii[12], nazwa ta wywodzi się od plemienia Nemeti wzmiankowanego przez Tacyta i Cezara[13][14]. ..................................................................................................................

zastanawiam sięczy kontynuować ten wątek dalej, czy może w owym wątku, bo to drugie tyle aby wyjść do ok 1300 r. Nie podaję wszystkiego co mam aktów, czy fiszek z dokum. naukowych, ale to co wstawiam to chyba ok. Co Pani sadzi, Pani Ewo?


Przesłał: ewa,anna Dnia: 2019-10-23 10:31:32

Dzięki Panie Marku za wyjaśnienie pojęcia Niemcy. Rzeczywiście znalazłam...było plemie Nemeti nad Renem...dość daleko od Słowian. Ale cóż skoro tak w dokumentach jest...to tak musiało znaczy być.

Prawda...moje poprzednie drzewko zaczyna się od Świętopełka z Irządza..rok 1359r, a teraz zakończył Pan w połowie XIII wieku, więc jeszcze 100 lat. Mnie ciekawią te żródła, które Pan podaje, bo to chyba właśnie jest najciekawsze gdzie te imiona występowały, przybliżają życie i historie tamtych czasów..no i oczywiście dokumentują fakt istnienia tych osób..nawet nie koniecznie z naszej prostej linii, ale bocznej jak o tej Slawini też. Teraz siedze w epoce brązu i ją troche studiuje, ale miałam zamiar i poczytać ten okres Słowian Połabskich, Związku Wieleckiego..i troche już czytałam...niesamowite, dziś wiem, że to trochę zachaczyło o naszych przodków. Jest pare stron niemieckich, które piszą i dokumentują wszytskie słowiańskie osady na terenie wschodnich Niemiec razem z ich rekonstrukją... i tą z Berlina(Kopanica) Jaksy też.

Panie Marku..jeśli ma Pan jeszcze dużo materiałów (z czego się bardzo cieszę)..to możemy zacząć nowy wątek dotyczący następnych Lisów od połowy XII wieku. Tak jak Pan pisze to jest dobrze, wielkie dzięki za wysiłek. Domyślam się, że jest tego więcej, ale to trud dla Pana. Mam nadzieje, że całość znajdziemy w Pana książce? A tak przy okazji...to kiedy będziemy ją mogli kupić w księgarni?


Przesłał: ewa,anna Dnia: 2019-10-23 17:24:01

Panie Marku..jeszcze jedno pytanie. Świętopełk Mieszkowic ponoć urodzony 979 lub 985...a zmarł najdalej 992...to miał

w najlepszym przypadku 13 lat. Czy mógł być już ojcem niejakiego Dytryka jak podaje wiki lub naszego Siemomysła? A nasz Siemomysł urodził się podobno około 1000 do 1020 r. Chyba czegoś tu nie rozumiem.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-27 23:28:09

Ja też. Z pewnoscią władał już pomorzem, lub miał je przeznaczone i nie został pokazamy w "Dagome judex". Niektórzy twierdzą że był synem Siemomysła, czyli br. Mieszka, być może. Wszyscy raczej opierają się na rocznikach niemieckich a tam zanotowao wyprawy Ottona do Włoch i uwolnienie Mieszkowych jeńców chyba 987 r. i chyba 979 najazdu Ottona i zwycięstwa Mieszka i po wydarzeniach tych, pokoju i slubu z Odą. Ale nikt nie potrafi podać daty śmierci Świetopełka to skąd wiadomo że miał tyle lat.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: rudnickim Dnia: 2019-10-23 18:06:45

Pani Ewo do napisania ksiązki o Lsach z Rudnickich to chyba jeszcze trochę czasu. Caly czas zbieram przeszukuję akty i szukam nowych dokumentów. To co mam, mam zebrane już w czterech częściach, ...........................................................

„OD MAGNATA DO WŁOŚCIANINA” pokazujący życie i genealogię Rodu Lisów począwszy od najstarszych średniowiecznych rodowców h.Lis, do XV wiecznych magnatów i rycerzy mających swoje przydomki i nazwiska.

< cz.1 - MR.1 >. ..........................................................„OD MAGNATA DO WŁOŚCIANINA” pokazujący życie i genealogię Rodu Rudnickich począwszy od małopolskich, średniowiecznych Lisów, jeszcze znacznych w Królestwie senatorów hr. bechczyckich i coraz bardziej rozdrobnionych Rudnickich XVII-XVIII w. Na koniec traktujący o niejednokrotnie zubożałej, upadającej szlachcie zepchnietej przez carat do roli włościan.

< cz.2 - MR.2 Województwa wielkopolskie, kaliskie >

...........

< cz.3 – MR3. Ziemie sieradzkie i łęczyckie.>....

< cz.4 - MR4. Ziemie wschodnie. Warszawa, Podlasie, Litwa, Ruś i Galicja > ............................................................. Wszystko już ułożone chronologicznie. Pliki osobowe tworzace potęże drzewo genealogiczne, z wypisami z ww. części. Maeriały podzielone są województwami i ziemiami skąd wzięte są dokumety, gdyż niejednokrotnie ci sami ludzie działali w różnych częsciach kraju. Kiedy skńoczę nie wiem. W rodzinie też mnie o to pytają. ............................................... Chyba polecimy od Stefana I Magnusa i Jego s. Stefana bo to nasza bezpośrenia linia rodowa.


Rudnicki, Rodowcy herbu Lis.
Przesłał: ewa,anna Dnia: 2019-10-23 20:11:20

Już dokonał Pan Panie Marku dzieła jakich mało. Na miare prawdziwego protoplasty wielkich Piastów, którzy na pewno godni byli uwiecznienia ich w Pana kronice. Takich dzieł nie da się zrobić szybko, zwłaszcza jak się ma rodzine i pracuje. Będziemy czekać cierpliwie na zakończenie zatem...i dalszą część tu na portalu...


Tylko zalogowani użytkownicy mają prawo do dodawania komentarzy. zarejestruj się/zaloguj
Wróć